Francuzi w Egipcie
Wyprawa Napoleona do Egiptu była elementem rywalizacji Francji i Anglii o wpływy w prowincjach słabnącego imperium osmańskiego. Skutki najazdu okazały się dalekosiężne.

Strategiczny Egipt.

Korzyści z zawładnięcia Egiptem widział już w XVII w. filozof niemiecki Leibniz, który spędził kilka lat we Francji, jednak jego projekt nie wzbudził wówczas zainteresowania. Dopiero rosnąca rywalizacja Wielkiej Brytanii i Francji o opanowanie szlaków handlowych do Indii i na Daleki Wschód uświadomiła Europie znaczenie strategiczne i gospodarcze Egiptu. Wówczas jednak, w XVIII w., Anglicy dominowali już w Zatoce Perskiej, Kompania Wschodnioindyjska, mająca swoje faktorie w Kuwejcie, Mezopotamii i Persji, wyparła Francuzów z Indii, a w Egipcie uzyskała zezwolenie na żeglugę po Morzu Czerwonym i koncesje na prowadzenie handlu przez Suez.

Francja utrzymała dominujące wpływy w handlu lewantyńskim i nie zrezygnowała z planów odzyskania straconych pozycji. Ekspedycja generała Bonapartego do Egiptu miała na celu, oprócz zdobycia zaplecza surowcowego, wyparcie Anglików z Morza Czerwonego i odcięcie ich od Indii, a w dalszych planach ich zdobycie. Bonapartemu towarzyszyło wielu uczonych różnych specjalności (m.in. orientalistów znających języki i obyczaje mieszkańców Bliskiego Wschodu).

Inwazja.

W Egipcie, będącym formalnie prowincją turecką, lecz rządzonym przez mameluków (art. s. 74), panowała anarchia. W walkach wewnętrznych przewagę zyskali bejowie Murad i Ibrahim. 1 lipca 1798 r. generał Bonaparte wylądował w pobliżu Aleksandrii, zdobył miasto i ruszył na Kair. Pod piramidami wojska francuskie zatrzymała armia dowodzona przez Murada beja, która mimo liczebnej przewagi nie mogła sprostać lepiej uzbrojonym i wyćwiczonym Francuzom, którzy zajęli Kair. Była to duża zmiana we francuskiej polityce zagranicznej, gdyż Francja była od wieków sojuszniczką Turcji osmańskiej.

Bonaparte po wkroczeniu do Kairu wydał do mieszkańców miasta proklamację, podobną w tonie do ogłoszonej wcześniej w Aleksandrii, w której głosił wyzwolenie kraju spod tyranii mameluków, zapewniał ochronę mienia i podkreślał mocno swój szacunek do islamu. Głosił także wielką przyjaźń do sułtana tureckiego. Swoje starania o zachowanie pozorów posuwał tak daleko, że nosił wschodni strój i uczęszczał w piątki do meczetu, a jeden z jego oficerów przyjął islam.

Wkrótce Francuzów spotkało pierwsze dotkliwe niepowodzenie. 1 sierpnia admirał Nelson zniszczył francuską flotę zakotwiczoną pod Abu Kirem, odcinając dopływ zaopatrzenia z Francji. Bonaparte nie poniechał jednak podboju. Część jego wojsk zdobyła Górny Egipt, a gdy we wrześniu Turcja wypowiedziała Francji wojnę, Bonaparte na czele 13-tysięcznego oddziału wkroczył do Palestyny i rozgromił 20-tysięczne wojsko tureckie pod górą Tabor w Galilei (kwiecień 1799 r.). W dalszym pochodzie na północ powstrzymało go bezskuteczne, przeszło dwumiesięczne oblężenie dobrze ufortyfikowanej Akki, której bronił pasza Sajdy, wspierany przez flotę brytyjską. Kiedy w wojsku francuskim wybuchła epidemia, Bonaparte musiał się wycofać. Wkrótce potem pod Abu Kirem wylądowały połączone wojska angielsko-tureckie, które Francuzi rozbili pod koniec lipca.

Kapitulacja.

Wojska francuskie musiały stawiać czoła nie tylko Turkom i Anglikom, ale również ludności egipskiej. Przez cały ponadtrzyletni pobyt Francuzi – całkowicie obcy miejscowej ludności, niewyznający tej samej religii, a więc niewierni (kuffar), i nakładający jeszcze większe ciężary podatkowe od mameluków – natrafiali na nieustanny opór Egipcjan, podsycany przez sułtana, który jako kalif wezwał do wojny świętej (dżihad). Dwukrotnie, w październiku 1798 r. i w marcu 1800 r., Francuzi musieli tłumić większe powstania w Kairze, nie licząc walk podjazdowych i napadów na francuskie garnizony. Sytuacja armii okupacyjnej stawała się coraz trudniejsza, a kiedy przyszły wieści o niepowodzeniach militarnych Francji w Europie, Bonaparte, który postanowił obalić dyrektoriat i skupić całość władzy w swoich rękach, opuścił 22 sierpnia 1799 r. Egipt, powierzając dowództwo nieobecnemu w chwili tej ucieczki generałowi Kléberowi.

W końcu stycznia 1800 r. Kléber podpisał porozumienie o honorowej kapitulacji. Gdy jednak Anglicy rozkazali oddać całą broń, Francuzi postanowili walczyć i w marcu rozgromili przysłane z Syrii siły tureckie, tłumiąc jednocześnie powstanie w Kairze. W połowie lipca Kléber został zasztyletowany przez tureckiego agenta. W marcu 1801 r. wylądowały jednocześnie wojska brytyjskie w Abu Kir i oddział turecki nad Morzem Czerwonym. W czerwcu Francuzi musieli oddać Kair, w sierpniu, po cztero­miesięcznym oblężeniu, Aleksandrię. W końcu września zdziesiątkowane przez walki i zarazę oddziały francuskie zostały odesłane do Francji, która niedługo potem zawarła pokój z Turcją.

Mur niezrozumienia.

Wyprawa Bonapartego do Egiptu była przełomowym wydarzeniem w historii tego kraju, kończącym epokę egipskiego średniowiecza. Ocena tego wydarzenia musi być ambiwalentna. Chociaż Francuzi przynieśli ze sobą idee Wielkiej Rewolucji Francuskiej, ich odbiór uniemożliwiał fakt, że byli najeźdźcami, wyznawcami innej wiary, a co za tym idzie – ludźmi z całkowicie różnego świata, o innej mentalności i tradycjach kulturowych, których obyczaje budziły wstręt. Racjonalne posunięcia władz francuskich: naprawa kanałów irygacyjnych, otwarcie poczty i pierwszej w Egipcie (i świecie arabskim) drukarni arabskiej, zarządzenia o przestrzeganiu higieny, a co najważniejsze zlikwidowanie feudalnej struktury gospodarczej, wprowadzenie jednolitego systemu podatkowego, ujednolicenie miary powierzchni ziemi, przyznanie wieśniakom prawa własności ziemi, którą od tysiącleci uprawiali, napotykały mur wrogości i niezrozumienia. Wiele zarządzeń pozostawało w sprzeczności z utrwalonymi obyczajami, burzyło wielowiekową tradycję i obrażało uczucia mieszkańców Egiptu. Nawet powołanie rady miejskiej i mających głos doradczy rad miejscowych przy francuskich gubernatorach prowincji zostało przyjęte z pełną zdumienia niechęcią. Niższe warstwy Egipcjan nigdy nie miały udziału w rządzeniu krajem, a górna ich warstwa, ciesząca się zresztą ogromnym autorytetem, po tureckim podboju poświęciła się działalności religijnej i intelektualnej. Dopiero dużo później nastąpiło stopniowe otwieranie się na kulturę i cywilizację francuską i wpływy Francji były już znaczne w okresie panowania Brytyjczyków.

Aspiracje narodowe miały przyjść również znacznie później, rodząc się w toku walki z angielską dominacją, a potem okupacją kraju. W tym świetle zrozumiały jest fakt, że kontynuacja dzieła Bonapartego, czyniona w sposób niepomiernie brutalniejszy przez Muhammada Alego (art. s. 86), też przecież obcego dla Egiptu, ale wyznającego tę samą religię i kierującego się muzułmańskim prawem religijnym (szariat), przyjęte zostały przez Egipcjan niemal bez oporu.

Egiptologia.

Najtrwalszą pozostałością wyprawy Bonapartego była praca uczonych, która zaowocowała wydanym potem przez François Jomarda monumentalnym wielotomowym dziełem „Description de l’Egypte”, będącym do dziś cennym źródłem informacji o Egipcie. Odkrycie dla Europy bezcennych zabytków starożytnego Egiptu dało podwaliny nowej dyscyplinie naukowej, egiptologii. Odpis trójjęzycznego napisu na płycie kamiennej z Rosetty (bezcenny kamień Francuzi po kapitulacji musieli oddać Anglikom) pozwolił później Champollionowi odcyfrować staroegipskie hieroglify i ukazać Europie olśniewające bogactwo kulturalne Egiptu tamtych czasów. Bonaparte założył w Kairze Instytut Egipski, którego uczeni zebrali bardzo bogaty materiał: 27 rzeźb, kilka sarkofagów, odlewy, kopie, rysunki. Znakomite dokładne rysunki, sporządzone przez Denona Dominque’a Vivanta, nie tylko ukazały Europie cuda Egiptu, ale pomagają nam także ujrzeć budowle, które już nie istnieją. Wszystko, co egipskie, stało się bardzo modne.

Po wycofaniu się Francuzów odkrywanie Egiptu trwało nadal. Przybywały kolejne ekspedycje uczonych, z których na uwagę zasługują archeolodzy tej miary co Richard Lepsius, Wielki Systematyk, kierownik pruskiej ekspedycji zorganizowanej w latach 1842–45, twórca współczesnej naukowej egiptologii, który m.in. ustalił chronologię władców Egiptu. Wyniki badań oraz bogate zabytki zebrane zostały w Muzeum Egipskim w Berlinie. Wielkie zasługi dla kultury Egiptu położył Auguste Mariette (zm. 1881 r.); jako pierwszy sprzeciwił się grabieży zabytków, która od czasów Napoleona rozpowszechniła się w Egipcie. Został nadzorcą wszystkich wykopalisk egipskich i dopilnował, żeby wszystko, co wykopano, trafiło do muzeum w Kairze (ob. Muzeum Egipskie). Dzięki jego odkryciom dużo wiemy o życiu codziennym starożytnych mieszkańców Egiptu. Jego dzieło kontynuował Gaston Maspero (zm. 1916 r.), dyrektor Muzeum Egipskiego w latach 1881–86 i 1899–1914, kierownik Egipskiej Służby Starożytności w Kairze. Jego uczniem był pierwszy polski egiptolog Tadeusz Smoleński. Wybitny uczony W.M.F. Petrie (zm. 1942 r.) był w latach 1892–1933 pierwszym profesorem w katedrze Archeologii i Filologii Egipskiej w University College w Londynie.

Przebudzenie.

Przede wszystkim jednak obca inwazja, pierwsze zetknięcie się średniowiecznego społeczeństwa egipskiego z nowożytną Europą, będące prawdziwym wstrząsem dla Egipcjan, zbudziło ich z wielowiekowego letargu i zrodziło poczucie odrębności, które po osiemdziesięciu latach przekształciło się w świadomy ruch narodowowyzwoleńczy (art. s. 86 i 94).

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną