Fascynujący kraj, który łączy Europę z Azją

Co z tą Turcją
Turcja budzi kontrowersje, ale i zaciekawienie. Co ją ukształtowało?
Antyrządowe protesty w Stambule pod flagą z podobizną Mustafy Kemala Atatürka, ojca nowoczesnej Turcji, 2013 r.
Yannis Behrakis/Reuters

Antyrządowe protesty w Stambule pod flagą z podobizną Mustafy Kemala Atatürka, ojca nowoczesnej Turcji, 2013 r.

Sandżar, ostatni sułtan Wielkich Seldżuków (XII w.); perska miniatura z epoki
Roland and Sabrina Michaud/Getty Images

Sandżar, ostatni sułtan Wielkich Seldżuków (XII w.); perska miniatura z epoki

Współczesna figurka ze Stambułu
Marek Sobczak/Polityka

Współczesna figurka ze Stambułu

Na naszych oczach Turcja wyrosła na mocarstwo – migracyjne. Wykorzystując swoje geograficzne położenie na szlakach uchodźczych, wymusza kolejne bonusy i ustępstwa na sąsiadach obawiających się setek tysięcy obcych. Państwo, które jeszcze 10 lat temu jak niechciany petent dobijało się do Unii Europejskiej, dziś dyktuje jej warunki. A rządzący krajem coraz twardszą ręką prezydent Recep Tayyip Erdoğan staje się najpotężniejszym politykiem regionu, a może i Europy?

A jeszcze tak niedawno w marzeniach wielu zachodnich liberałów Turcja – po sukcesach wyborczych Partii Sprawiedliwości i Rozwoju – miała być wzorem dla sąsiadującego z nią świata arabskiego i przykładem udanego małżeństwa demokracji ze zreformowanym islamem. Dzisiejsza Turcja takiego kraju nie przypomina. A przecież pozostaje bramą między Wschodem i Zachodem, Europą i Orientem. Nie jest obojętne, czy będzie to – pod względem cywilizacyjnym – brama otwarta czy zatrzaśnięta. Istotne w tym względzie będzie to, do jakiej tradycji odwoła się nie tylko 75 mln obywateli Turcji, ale ponad 200 mln mieszkańców globu mówiących językami turkijskimi, z których część odbudowuje swą tożsamość islamską i panturecką.

Turcja budzi kontrowersje, ale i zaciekawienie. Co ją ukształtowało? Sięgamy do kolebki ludów turkijskich w dalekiej Azji, aby pokazać ich wielowiekową wędrówkę na Zachód. Prezentujemy dzisiejsze rozmieszczenie potomków dawnych Turkutów na ogromnym obszarze Eurazji. Przybliżamy ich język, sztukę użytkową, literaturę, wierzenia. W centrum tej bogatej historii stoi oczywiście Imperium Osmańskie, niegdyś potężny przeciwnik Zachodu, budzący grozę i fascynację. Jest tu miejsce na silne związki – nie tylko wrogie – z Polską. Pozostało wiele śladów kultury tureckiej w Polsce, jak i obecności Polaków nad Bosforem; dla kilku pokoleń naszych przodków Konstantynopol, jako wróg Sankt Petersburga, jawił się jako sprzymierzeniec w dziele odzyskania niepodległości. Przedstawiamy wreszcie dzieje Republiki Tureckiej, jej reformacyjnego zapędu, radykalnego odcięcia się od spuścizny osmańskiej, zapatrzenia w Europę, wykształcenia się świeckich, modernistycznych elit. Zbudowały one nową Turcję – pomost z Azji do Europy i z Europy do Azji. Ale na ich błędach wyrosły obecne elity: tradycjonalistyczne, poszukujące legitymizacji w islamie i osmańszczyźnie.

W suplemencie przedstawiamy mało znane i równie fascynujące dzieje kilku ludów turkijskich, głównie z Azji Środkowej.

Dzięki artykułom najlepszych turkologów przy lekturze tego pomocnika nie można siedzieć jak na tureckim kazaniu.

Jerzy Baczyński
Redaktor naczelny POLITYKI

Leszek Będkowski
Redaktor POMOCNIKÓW HISTORYCZNYCH

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną