Jak rodziła się zjednoczona Europa

Prolog: Europa po przejściach
To z poczucia słabości, a nie mocy, kilka państw zachodniej Europy spróbowało połączyć swe siły; zdewastowany podczas II wojny światowej kontynent, przepołowiony żelazną kurtyną, dusił się w uścisku dwóch mocarstw.
Nowy Pomocnik Historyczny POLITYKI „Dzieje wspólnej Europy”
Polityka

Nowy Pomocnik Historyczny POLITYKI „Dzieje wspólnej Europy”

Ruiny Pałacu Sprawiedliwości w miasteczku Saint-Lô, Francja, sierpień 1944 r.
Getty Images

Ruiny Pałacu Sprawiedliwości w miasteczku Saint-Lô, Francja, sierpień 1944 r.

Od wrogości do przyjaźni. Francuzka kopie niemieckiego jeńca, Tulon, Francja, wrzesień 1944 r.
Getty Images

Od wrogości do przyjaźni. Francuzka kopie niemieckiego jeńca, Tulon, Francja, wrzesień 1944 r.

Od wrogości do przyjaźni. Prezydent Francji Charles de Gaulle i kanclerz RFN Konrad Adenauer przed katedrą w Reims, Francja, lipiec 1962 r.
Getty Images

Od wrogości do przyjaźni. Prezydent Francji Charles de Gaulle i kanclerz RFN Konrad Adenauer przed katedrą w Reims, Francja, lipiec 1962 r.

Podpisanie traktatów rzymskich, Rzym, Włochy, 25 marca 1957 r.
Ullstein Bild

Podpisanie traktatów rzymskich, Rzym, Włochy, 25 marca 1957 r.

Pieczęć pod traktatami rzymskimi
AKG

Pieczęć pod traktatami rzymskimi

Strona z podpisami pod traktatami rzymskimi; oryginał jest przechowywany we włoskim MSZ.
AKG

Strona z podpisami pod traktatami rzymskimi; oryginał jest przechowywany we włoskim MSZ.

Bez euforii. 25 marca 1957 r. lało w Rzymie jak z cebra. Tuż przed godz. 18 delegaci z sześciu krajów założycielskich Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej (Belgii, Francji, Holandii, Luksemburga, Niemiec, Włoch) przybyli na Kapitol. Przeszli obok kopii posągu Marka Aureliusza do Pałacu Konserwatorów. W odświętnie przystrojonej Sali Horacjuszy przyglądały im się posągi dwóch papieży – Urbana VIII i Innocentego X. Jednak zebrani szefowie rządów lub ministrowie mieli na uwadze nie tyle minione dwa tysiące lat dziejów Europy, ile ostatnie dwa dziesięciolecia, kiedy to właściwie wszystkie ich kraje przeżyły ogromną traumę.

W 1937 r. były – z wyjątkiem Niemiec i Luksemburga – zamożnymi państwami kolonialnymi. Włochy podbijały Libię i Etiopię, Belgia była usadowiona w Kongu, Holandia na Malajach, a Francja w swych licznych terytoriach zamorskich. W 1947 r. właściwie wszystkie były przegrane. Okupowane i podzielone Niemcy były przegranym absolutnym – militarnie, politycznie, gospodarczo i moralnie. Francja stała się co prawda stałym członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ i w Niemczech miała status mocarstwa zwycięskiego, ale nie zawdzięczała go realnemu wkładowi w powalenie III Rzeszy, lecz łasce Anglosasów, którzy potrzebowali czwartego do powojennego brydża z Józefem Stalinem. Włosi żyli co prawda legendą partyzantki i niemieckiej okupacji po obaleniu Benito Mussoliniego w 1943 r., ale na triumfatorów wojny nie wyglądali, stracili prestiż i kolonie – podobnie zresztą jak traciły teraz swoje Francja, Belgia, Holandia czy Wielka Brytania.

W 1957 r. nie było powodu do euforii. Amerykański plan Marshalla ożywił wprawdzie koniunkturę, co w Niemczech zachodnich nazwano cudem gospodarczym, a po śmierci Stalina w 1953 r. tzw. zimna wojna złagodniała. Jednak zgniecenie w październiku 1956 r. przez Moskwę powstania na Węgrzech i równoczesna amerykańska blokada francusko-brytyjsko-izraelskiej interwencji w Suezie pokazała Europejczykom ich niemoc w uścisku supermocarstw.

Wojenne pomysły na jednoczenie. Różne pomysły przyszłego jednoczenia Europy powstały jeszcze w czasie wojny. Były socjalistyczny premier Francji Léon Blum, nim został przez marszałka Pétaina wydany Niemcom, zanotował na wiosnę 1941 r. w celi więziennej: „Albo po tej wojnie powstaną silne europejskie instytucje, albo ta wojna nie będzie ostatnia”. I nie tylko on tak wtedy myślał. Historycy wyliczyli, że od 1940 r. powstało ok. 200 podobnych, poważnych szkiców i projektów zjednoczenia Europy.

Jedne nawiązywały do wcześniejszych pomysłów – jak choćby ruchu paneuropejskiego hr. Coudenhove-Kalergi, który już w 1923 r. proponował połączenie niemieckiego i francuskiego przemysłu węgla i stali. Inne – do międzywojennych wizji, np. małej ententy czy międzymorza. W 1940 r. w Londynie dwóch premierów rządów emigracyjnych, Władysław Sikorski i Edvard BeneŠ, zapowiedziało, a 23 stycznia 1942 r. podpisało układ o utworzeniu po wojnie konfederacji polsko-czechosłowackiej. Kilka dni wcześniej podobną umowę zawarły emigracyjne rządy grecki i jugosłowiański. W swym zarysie historii UE Jean-Claude Juncker podkreśla, że to gen. Sikorski w 1942 r. zachęcał pozostałe rządy emigracyjne oraz Wolnych Francuzów Charles,a de Gaulle’a do prac nad wspólnotą europejską. Z kolei w USA były włoski minister spraw zagranicznych hr. Carlo Sforza proponował uczynienie z Polski i Serbii motoru federacji środkowoeuropejskiej, ściśle współpracującej z łacińską federacją francusko-włoską. W czasie wojny z hitlerowską Twierdzą Europa Adolfa Hitlera oba te projekty ze zrozumiałych względów szerokim łukiem omijały Niemcy.

Podzielony kontynent. Oba też okazały się palcem na wodzie pisane, ponieważ głównym rozgrywającym w środkowo-wschodniej Europie był po wojnie Stalin, niemający zamiaru z nikim dzielić władzy na terenach zajętych przez sowiecką armię. W 1947 r. zmusił Warszawę i Pragę do odrzucenia amerykańskiego planu Marshalla. Pomoc popłynęła do Europy Zachodniej, pogłębiając zadawnioną gospodarczą przepaść między nią a Europą Środkowo-Wschodnią.

Ale nie tylko Stalin zablokował na pół wieku jednoczenie Europy. Nierealne okazały się także zachodnie wizje z czasów wojny. Np. belgijski minister rządu emigracyjnego Paul-Henri Spaak proponował polityczne, wojskowe i gospodarcze stowarzyszenie Belgii, Luksemburga, Holandii i Francji. Zaś de Gaulle w 1943 r. zapowiadał federację zachodniej Europy, obejmującą także Wielką Brytanią i Nadrenię z Westfalią.

Z emigracyjnych planów tuż po wojnie został zrealizowany tylko jeden – unia celna krajów Beneluksu (Belgii, Holandii, Luksemburga). Podpisana już we wrześniu 1944 r., stała się zarodkiem EWG. To dlatego – twierdzi Juncker – w 2000 r. w Nicei krajom Beneluksu przyznano w Radzie Europejskiej tle samo głosów co 80-milionowym Niemcom i 60-milionowej Francji. W końcu Winston Churchill, wzywając w 1946 r. w Zurychu do utworzenia „czegoś w rodzaju Stanów Zjednoczonych Europy”, zwracał uwagę, by małe i duże kraje miały te same prawa.

Jednak najbardziej zaangażowani politycy niczego nie zdziałają bez społecznego poparcia. Tymczasem w zrujnowanej Europie lat 40. chęć do jednoczenia się była, oględnie mówiąc, ograniczona. Choć zarazem w przeczuciu, że zgroza wojny może się powtórzyć, powtarzano niczym mantrę: „Nigdy więcej!”. Na początku maja 1948 r. w Hadze spotkało się 800 parlamentarzystów, związkowców, przemysłowców i intelektualistów z 27 krajów. Jako pierwszy przemawiał Churchill, obecni byli Anthony Eden, Konrad Adenauer, François Mitterrand. Powtarzano, że Europie grozi trwały podział, że żadne państwo nie jest w stanie samo się obronić i gospodarować, że trzeba wspólnie walczyć z wojną i biedą. Ale głównym przesłaniem było: Europa musi się otworzyć na Niemcy, a państwa narodowe powinny połączyć swe suwerenne prawa i skoordynować politykę walutową.

Rada Europy. Haski program działania był zaczynem późniejszej EWG i dzisiejszej UE. Rok później, 5 maja 1949 r., dziesięć państw (trzy kraje Beneluksu, Dania, Francja, Irlandia, Norwegia, Szwecja, Wielka Brytania i Włochy) utworzyło Radę Europy, pierwszą wspólnotową instytucję. Nie miała ona wprawdzie politycznej władzy, ale formułując 4 listopada 1950 r. w Rzymie Europejską Konwencję Praw Człowieka, zdobyła autorytet moralny, poparty instytucją Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Ulokowany w Strasburgu, rocznie rozpatruje dziesiątki tysięcy pozwów, których żaden europejski rząd nie może ignorować. Dziś Rada Europy liczy 44 członków, spełniając nierealne w 1948 r. nadzieje kongresu haskiego: zaczniemy od Zachodu, a zakończymy na Wschodzie.

Nie udało się jednak nadać radzie – planowanych w Hadze – ciał ustawodawczych i wykonawczych. Dla federalistów Rada Europy była nazbyt uzależniona od poszczególnych rządów. Natomiast obrońcy narodowych suwerenności podejrzewali, że jest ona pierwszym krokiem ku europejskiej federacji. O tę kwadraturę koła rozbiła się w 2004 r. próba uchwalenia europejskiej konstytucji, a w 2016 r. potknęło się członkostwo Wielkiej Brytanii w UE.

Kwestia niemiecka. Nie tylko zimna wojna, również nacjonalizmy na Zachodzie spowodowały, że w latach 50. motorem jednoczenia Europy stała się gospodarka, co pozwoliło omijać drażliwe sprawy narodowej polityki poszczególnych krajów. Wszak sednem jednoczenia Europy była podskórnie kwestia niemiecka, a właściwe pytanie, co zrobić z niemiecką kuźnią zbrojeniową w Zagłębiu Ruhry? W latach 40. daleko było jeszcze do późniejszego francusko-niemieckiego tandemu. W lutym 1945 r., tuż przed konferencją antyhitlerowskiej Wielkiej Trójki w Jałcie, de Gaulle publicznie sugerował oderwanie Nadrenii, Zagłębia Saary i Zagłębia Ruhry od Niemiec. A potem – przynajmniej pozostawienie niemieckiego przemysłu ciężkiego pod aliancką kuratelą. Anglosasi, pamiętni fatalnych skutków francuskiej okupacji Zagłębia Ruhry w 1923 r., która wywołała w Niemczech oburzenie i narodowy opór, odrzucili francuskie pomysły, uważając, że tym razem lepiej będzie postawić na nogi niemiecką gospodarkę i powiązać ją z Zachodem. W 1947 r. objęli zachodnie strefy okupacyjne planem Marshalla. W 1948 r. przeprowadzili tam reformę walutową, na co Stalin odpowiedział wielomiesięczną blokadą zachodniego Berlina.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną