Pomocnik Historyczny

Jedną nogą w unii

Nie są w UE, choć blisko z nią współpracują

Port rybacki w Islandii i jez. Lugano w Szwajcarii; oba kraje - jak i Norwegię - cechuje pewien sceptycyzm integracyjny, choć zachowują ścisłe związki gospodarcze i prawne z UE. Port rybacki w Islandii i jez. Lugano w Szwajcarii; oba kraje - jak i Norwegię - cechuje pewien sceptycyzm integracyjny, choć zachowują ścisłe związki gospodarcze i prawne z UE. Getty Images
Kilka państw Europy korzysta z bliskich związków z UE, choć nie są jej częścią. Łączą je różne obawy przed zjednoczeniem oraz zamożność, która ułatwia im stanie nieco z boku.

Układ z Schengen. W Europie wymyślono sposoby na to, by państwa pozostające poza głównym integrującym się klubem też mogły jakoś się do niego przyłączyć. Stosunkowo mało zobowiązujący, ale skomplikowany technicznie, ze względu na współpracę służb policyjnych i granicznych, jest układ z Schengen. Obok większości państw Unii Europejskiej do porozumienia pozwalającego na utrzymywanie otwartych granic dołączyły Islandia, Norwegia, Szwajcaria i Liechtenstein.

Granice pozostałych europejskich maluchów, które układu nie podpisały (Andory, Monako, San Marino i Watykanu), w praktyce można w większości przypadków przekraczać swobodnie, bez paszportu i gdzie się żywnie podoba.

Pomocnik Historyczny „Dzieje wspólnej Europy" (100117) z dnia 23.04.2019; Dziś; s. 134
Oryginalny tytuł tekstu: "Jedną nogą w unii"