Pomocnik Historyczny

Perła brytyjskiej Korony

Dlaczego Indie to najcenniejsza kolonia Wielkiej Brytanii?

Turniej tenisowy, 1905 r. Turniej tenisowy, 1905 r. Getty Images
Kolejnym wielkim rozdziałem w historii Indii było znalezienie się w kolonialnej orbicie Londynu. Zależność ta miała różne formy i następstwa.
Marek Sobczak/Polityka
Zaklinacze węży, 1870 r.Getty Images Zaklinacze węży, 1870 r.
Papierowa rupia brytyjska z 1861 r. i moneta brytyjskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej z 1808 r.AN Papierowa rupia brytyjska z 1861 r. i moneta brytyjskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej z 1808 r.
Bogaty kupiec brytyjski niesiony w palankinie, 1922 r.Getty Images Bogaty kupiec brytyjski niesiony w palankinie, 1922 r.
Od lewej: Kobiety pracujące przy budowie drogi w prowincji Daradźiling, 1903 r. Podróżni ruszają spod dworca Victoria w Bombaju, ok. 1900 r.Getty Images Od lewej: Kobiety pracujące przy budowie drogi w prowincji Daradźiling, 1903 r. Podróżni ruszają spod dworca Victoria w Bombaju, ok. 1900 r.
Pracownicy z plantacji herbaty na Cejlonie, XIX w.Getty Images Pracownicy z plantacji herbaty na Cejlonie, XIX w.
Od lewej: Policjanci z Śahpuru, 1937 r. Maharadźa Dźajpuru Radźeśwar Saramad z żoną Aleksandrą McBride, byłą pielęgniarką, 1949 r.Getty Images Od lewej: Policjanci z Śahpuru, 1937 r. Maharadźa Dźajpuru Radźeśwar Saramad z żoną Aleksandrą McBride, byłą pielęgniarką, 1949 r.
Moneta indyjska z wizerunkiem króla Jerzego VI z 19AN Moneta indyjska z wizerunkiem króla Jerzego VI z 19
Żołnierze Armii Bombaju, ok. 1880 r.Getty Images Żołnierze Armii Bombaju, ok. 1880 r.

Epoka Kompanii Wschodnioindyjskiej. Angielscy podróżnicy, misjonarze i kupcy przybywali do Indii, począwszy od drugiej połowy XVI w., jednak dopiero po spektakularnym sukcesie angielskiej marynarki, która rozgromiła hiszpańską Wielką Armadę w 1588 r., okręty angielskie rozpoczęły regularne wyprawy zamorskie w kierunku subkontynentu. Jedną z konsekwencji było w 1600 r. przyznanie Kompanii Wschodnioindyjskiej przez królową Elżbietę I licencji zapewniającej wyłączne prawo do handlu z Indiami na okres piętnastu lat.

Dochody kompanii z importu przypraw przekroczyły najśmielsze oczekiwania. Anglicy oczyścili wody indyjskie z wpływów portugalskich i holenderskich i założyli swoją pierwszą faktorię w Suracie, a na dwór mogolskiego cesarza Dźahangira przybył angielski ambasador sir Thomas Roe. Przez następnych kilka dekad Anglicy zakładali kolejne faktorie, zapominając przy tym niejako o ich pierwotnym handlowym przeznaczeniu i – pod pretekstem zapewnienia ochrony pracownikom i towarom – sprowadzali z ojczyzny regularne oddziały wojska. Częściej niż do ochrony towarów żołnierzy używano do finalizowania transakcji handlowych po myśli Anglików. W ostatniej dekadzie XVII w. zyski kompanii okazały się absolutnie bajeczne, w związku z tym akcjonariuszom wypłacono dwudziestopięcioprocentowe dywidendy.

Stulecie sukcesów finansowych spowodowało znaczny wzrost angielskich ambicji związanych z indyjskim subkontynentem, czego rezultatem było m.in. wyeliminowanie Francuzów, stanowiące początek angielskiej ekspansji terytorialnej w Indiach. Pierwszym znaczącym wyzwaniem, jakiemu Anglicy musieli stawić czoła, było wydarzenie z 1756 r., nazywane w brytyjskich źródłach tragedią czarnej jamy (black hole tragedy). Wokół wydarzenia, noszącego znamiona prywatnej zemsty na Anglikach dokonanej przez znanego z sympatii do Francuzów nawaba Bengalu, powstało wiele spekulacji i kontrowersji. Najczęściej pisze się o 123 osobach (mężczyznach, kobietach i dzieciach) zamkniętych w pałacowym lochu i zmarłych z powodu upału i braku tlenu.

W następstwie tragedii czarnej jamy doszło do bitwy pod Plassey między oddziałami angielskimi i armią nawaba Bengalu, 23 czerwca 1757 r. Po niej rozpoczęło się panowanie Kompanii Wschodnioindyjskiej na subkontynencie.

British Raj. Kolejny przełom w historii brytyjskiej obecności w Indiach nastąpił równo sto lat później. 1 listopada 1858 r., w wyniku pierwszego indyjskiego zrywu niepodległościowego, na mocy Government of India Act (ustawa o zarządzaniu Indiami) Indie włączono do Korony Brytyjskiej, odbierając zwierzchność nad nimi Kompanii Wschodnioindyjskiej (którą rozwiązano ostatecznie w 1874 r.). Wraz z tą decyzją rozpoczęła się epoka nazywana przez historyków British Raj, która zakończyła się wraz z opuszczeniem Indii przez Brytyjczyków w 1947 r. Sama nazwa epoki jest hybrydą – podobnie jak i twór państwowy, który określa. Składa się z angielskiego przymiotnika british (brytyjski) oraz rzeczownika raj (czyt. radź) występującego w różnych językach indyjskich i określającego królestwo, ale także zwierzchność czy władztwo nad danym terytorium.

Nigdy dotąd Indie nie były zarządzane przez jeden wspólny rząd. Nigdy też nie władano subkontynentem tak efektywnie i bez konieczności prowadzenia nieustannych wojen o utrzymanie zdobytych terytoriów. Również po raz pierwszy w swojej wielowiekowej historii mieszkańcy subkontynentu nie musieli obawiać się najazdów z zewnątrz. Brytyjczycy doskonale zabezpieczyli kraj od północy, skutecznie uszczelniając wszystkie szlaki prowadzące przez góry, a jako potęga morska bez trudu byli w stanie zapewnić bezpieczeństwo także morskich granic. Wprowadzili w Indiach kodeks karny i cywilny, po raz pierwszy w historii gwarantujący wszystkim mieszkańcom równość wobec prawa. W kodeksie cywilnym uwzględnili prawa zwyczajowe, specyficzne dla różnych wspólnot i społeczności zamieszkujących subkontynent, dotyczące takich okoliczności, jak np. zawieranie małżeństw, rozwody, adopcja czy prawa spadkowe. Kodeks karny obowiązywał wszystkich obywateli imperium jednakowo.

Blaski i cienie kolonialnej modernizacji. Brytyjska ekspansja w Indiach odbywała się w epoce rewolucji technicznej, stąd też jej zdobycze, za sprawą kolonizatorów, pojawiły się na subkontynencie stosunkowo prędko. Do Indii dotarła nowoczesna medycyna, budowano szpitale i ośrodki opieki medycznej na wzór europejski. Prowadzono akcje edukacyjne dotyczące przestrzegania podstawowych zasad higieny, wprowadzono szczepienia ochronne przeciwko cholerze, ospie czy dżumie.

Jednakże zaawansowanie technologiczne i cywilizacyjne miało swoje ciemne strony. W związku z rozwojem przemysłu w Europie Indie stały się dostawcą niemal wyłącznie surowców. Najbardziej pożądane były bawełna i indygo, ale wszelkie uprawy, których eksport mógł przynieść zyski, pozostawały w rękach brytyjskich (m.in. plantacje kawy, herbaty i juty). Taka polityka doprowadziła do załamania się indyjskiej gospodarki, tradycyjnie opartej na produkcji przydomowych fabryczek i rodzinnych gospodarstw bądź warsztatów produkcyjnych.

Brytyjczycy wprowadzili w indyjskim społeczeństwie wiele korzystnych zmian (np. zakazali obyczaju sati, czyli spalania się żywcem wdów na stosach pogrzebowych ich zmarłych mężów, czy piętnowali praktyki dopuszczające małżeństwa dzieci), jednak nie ulega wątpliwości, że eksploatowali Indie bezwzględnie i do granic możliwości, zgodnie z typowymi praktykami kolonialnymi. Jak zauważa Romeś Dutt, indyjski pisarz i naukowiec sprawujący także przez pewien czas funkcję przewodniczącego Indyjskiego Kongresu Narodowego, „historia nie zna ani jednego takiego przypadku, żeby jeden naród rządził innym z korzyścią dla tego rządzonego”.

Brytyjczycy pozostawili Indie doprowadzone do skrajnej nędzy, a w wyniku wyniszczającej polityki rolnej nękane przez powodzie oraz klęski suszy, nieurodzaju i głodu. Opuścili kraj, w którym zniszczyli doszczętnie lokalną wytwórczość – szczególnie włókiennictwo, w czasach przedbrytyjskich stanowiące podstawę indyjskiego eksportu do Europy, oraz rolnictwo, przed epoką kolonizacji produkujące dosyć, aby wyżywić całą populację.

Mentalne bruzdy. Brytyjska kolonizacja miała też skutki w sferze mentalnościowej. Brytyjczycy bowiem stworzyli w Indiach nową kategorię społeczną pozostającą poza tradycyjnym systemem, obejmującą tych wszystkich, których los był ściśle uzależniony od trwałości brytyjskiego panowania na subkontynencie. Należeli do niej przede wszystkim lokalni książęta (radźowie i maharadźowie), pracownicy służb mundurowych oraz tzw. brązowa biurokracja (brown bureaucracy), czyli indyjscy urzędnicy brytyjskiej administracji różnego szczebla. Książętom w zamian za popieranie władzy brytyjskiej i tonowanie nastrojów demokratycznych zapewniano apanaże i pozory autonomii. Wojskowym, funkcjonariuszom policji, służbie kolejowej zajmowane stanowiska zapewniały stałą i dość wysoką rządową pensję, a także inne przywileje (przysługujące w zależności od zajmowanej pozycji) związane z pełnieniem stanowisk w służbie Jej Królewskiej Mości.

Podobnie rzecz się miała w przypadku indyjskich urzędników brytyjskiej administracji, którzy niejednokrotnie zawdzięczali kolonizatorom awans społeczny i znaczny wzrost poziomu życia. Pierwszy premier niepodległych Indii, Dźawaharlal Nehru, oskarżał tę grupę społeczną o działania, które przyczyniły się nie tylko do przedłużenia okresu władzy kolonialnej, ale także do spowolnienia naturalnych procesów społecznych.

Zachowania potwierdzające lojalność wobec Brytyjczyków mogły wywoływać oburzenie, szczególnie w kontekście niejednokrotnie brutalnych działań kolonizatorów, zmierzających do ograniczenia podstawowych wolności obywatelskich. Przykładem może być atak oddziałów wojska na uczestników pokojowego zgromadzenia, znany w historii jako masakra w Amritsarze (1919 r.), oraz fala represji towarzysząca wprowadzonemu zaraz po masakrze stanowi wyjątkowemu, doraźne procesy kończące się wyrokami śmierci lub wieloletniego więzienia, stosowane podczas przesłuchań tortury. Konsekwencją brytyjskiej kolonizacji, wpisaną głęboko w mentalność Indusów, jest pogłębienie podziałów społecznych, zarówno pomiędzy rozmaitymi grupami hinduskiej społeczności, jak i pomiędzy wyznawcami różnych religii, szczególnie między hindusami a muzułmanami.

Dziedzictwo kulturowe. Lepiej wypada ocena spuścizny kulturowej tej epoki. Liczne są przykłady wpływów europejskich, zwłaszcza w literaturze i malarstwie, jednak z perspektywy czasu wydaje się, że najważniejszym elementem owego dziedzictwa, wciąż warunkującym działania we wszystkich sferach życia, jest wprowadzony w Indiach (w 1835 r.) język angielski. Zastąpił on wcześniej stosowany w administracji perski, zaczęto go nauczać obowiązkowo w szkołach, na wszystkich poziomach edukacji. Z jednej strony umożliwił wzajemną komunikację użytkownikom licznych języków indyjskich, stając się uniwersalnym medium. Z drugiej jednak – medium to było dostępne (i w dużej mierze nadal jest) wyłącznie wykształconym elitom, które stanowiły ok. 2 proc. ogólnej liczby ludności.

Sytuacja ta przyczyniła się do jeszcze znaczniejszego pogłębienia się różnicy między uprzywilejowanymi a niższymi warstwami społeczeństwa. Dzięki znajomości angielskiego członkowie elity mieli możliwość kształcenia się na Zachodzie. Język ten gwarantował im zatem wyłączność, jeśli chodzi o sprawowanie funkcji przywódczych w Indiach Brytyjskich, ale jednocześnie umożliwiał dostęp do takich intelektualnych zdobyczy cywilizacji zachodniej, jak idea wolności jednostki, postępu czy demokratyzacji.

Pozwalało to Indusom skuteczniej domagać się realizacji obietnic składanych przez kolonizatorów, przy wykorzystaniu argumentów, jakich dostarczały prace wybitnych myślicieli zachodnich. Dzięki znajomości teorii i pragmatyki prawniczej mogli dochodzić swoich racji na drodze sądowej przy wykorzystaniu procedur, jakie zapewniał brytyjski system prawny. Ostatecznie to angielski stał się językiem indyjskiego ruchu niepodległościowego.

Anglo-Indusi. Fenomenem społeczno-kulturowym, zawieszonym pomiędzy dwoma światami, pozostają Anglo-Indusi. Zgodnie z art. 366 konstytucji Republiki Indii „Anglo-Indusem jest osoba, której ojciec lub którykolwiek z męskich przodków po mieczu jest bądź był z pochodzenia Europejczykiem i która przebywa na terytorium Indii i na tym terytorium się urodziła jako dziecko rodziców zamieszkałych tu na stałe, a nie przebywających tymczasowo”. Do 1911 r. nazywano ich Eurazjatami. Dla celów administracyjnych, a także dla odróżnienia ich zarówno od Europejczyków, jak i od Indusów, mieli wówczas status obywateli Indii z mocy ustawy (statutory natives of India), kiedy jednak wstępowali do armii brytyjskiej, stawali się automatycznie europejskimi obywatelami brytyjskimi (European British subjects).

Premia za mieszane małżeństwo. Geneza tej grupy społecznej sięga początków obecności w Indiach Kompanii Wschodnioindyjskiej. Jej rada nadzorcza nie zezwalała swoim urzędnikom oraz żołnierzom podróżowania do Indii z rodzinami, w tym z żonami. Pracujący dla kompanii mężczyźni nawiązywali zatem bardziej lub mniej formalne związki z Induskami lub Luso-Induskami. Były to kobiety urodzone z małżeństw portugalskoindyjskich, do których zawierania portugalski gubernator Indii Alfonso d’Albuquerque zachęcał swoich żołnierzy i urzędników, postrzegał bowiem mieszane małżeństwa jako metodę utrwalania władzy portugalskiej na subkontynencie. Kompania Wschodnioindyjska także motywowała swoich oficerów do wchodzenia w związki z Induskami. W 1687 r. wprowadzono nawet specjalny zasiłek w wysokości pięciu rupii dla matek dzieci pochodzących z takich związków, wypłacany w dniu chrztu dziecka.

Przez ponad sto lat działalności Kompanii Wschodnioindyjskiej dzieci z małżeństw mieszanych nie były stygmatyzowane. Wychowywane po angielsku, w środowisku kontynuującym angielskie wzorce zachowań i odwołującym się do angielskich wartości, czuły się Anglikami. Bez cienia wątpliwości Anglo-Indusi podejmowali się zadań w imię dobra Korony, walczyli w armii brytyjskiej, identyfikowali się raczej z ziemią swoich ojców niż matek. Dzieci z bogatszych domów wysyłano do Anglii do szkół, z których następnie wracały gotowe do podjęcia zadań w służbie Kompanii Wschodnioindyjskiej. Jednak w drugiej połowie XVIII w. sytuacja ta uległa zmianie.

Między Anglikami a Indusami. W marcu 1786 r. wydano pierwszy dekret wymierzony w społeczność Anglo-Indusów. Wychowankowie prowadzonego przez kompanię sierocińca dla dzieci oficerów armii brytyjskiej zostali pozbawieni prawa do edukacji w Anglii, a tym samym możliwości otrzymania posad urzędniczych w kompanii. Kolejny dekret (1791 r.) głosił, że żadna osoba będąca synem rodowitego Indusa nie może być odtąd zatrudniona ani w cywilnej, ani w wojskowej służbie kompanii. Trzeci dekret (1795 r.) zwalniał ze służby w armii wszystkich, którzy nie byli dziećmi dwojga rodziców będących rodowitymi Europejczykami. Wyjątek od tej zasady stanowili tylko piszczkowie, dobosze, kapelmistrze oraz stajenni. Działania te podjęto najprawdopodobniej w obawie przed potencjalną rebelią, jaką teoretycznie mogli wzniecić bardzo już wówczas liczni na subkontynencie Anglo-Indusi.

W pierwszej połowie XIX w. społeczność anglo-indyjska podjęła wysiłki zmierzające do zapewnienia swoim dzieciom dostępu do edukacji. Zaczęto zakładać odpowiednie instytucje, słano listy do życzliwych i wysoko ustosunkowanych osób w metropolii z prośbami o wsparcie moralne. Sytuacja uległa niewielkiej poprawie po wprowadzeniu w Indiach języka angielskiego jako urzędowego (1835 r.). Potrzebni byli bowiem władający sprawnie angielskim urzędnicy, pracownicy Kolei Wschodnioindyjskiej oraz Królewskiej Poczty i Telegrafu. W drugiej połowie XIX w. Anglo-Indusi nie mieli już zatem żadnych problemów ze znalezieniem zatrudnienia, a wydarzenia związane z powstaniem sipajów w 1857 r. potwierdziły ich stuprocentową lojalność wobec Korony.

Jednak druga połowa XIX w. przyniosła kolejną nieoczekiwaną zmianę. Otwarcie Kanału Sueskiego zdecydowanie skróciło czas podróży do Indii, w związku z czym urzędnicy i żołnierze zaczęli przybywać z kraju wraz z żonami czy wręcz całymi rodzinami. Angielki, wychowane według wiktoriańskich reguł, nie tolerowały małżeństw mieszanych i starały się izolować swoje dzieci od pochodzących z takich związków. Anglo-Indusów coraz wyraźniej ostracyzowali także Indusi czystej krwi. Mieszańcy zamykali się więc w swoim środowisku. Czuli się znacznie bardziej Anglikami niż Indusami, porozumiewali się wyłącznie w języku angielskim, odbierali wychowanie chrześcijańskie, kultywowali zgodne z tradycją chrześcijańską obyczaje i obrzędy. Małżeństwa zawierali w obrębie własnej społeczności lub z Anglikami, bardzo rzadko natomiast zdarzały się związki Anglo-Indusów z Indusami. Nie starali się też poznawać czy doceniać indyjskiej sztuki i kultury. Traktowali tubylców pogardliwie, przekonani o własnej wyższości. Sami natomiast byli pogardzani przez Anglików.

Niepodległość i migracja. Przemiany zachodzące w pierwszej połowie XX w. – korzystne dla Indusów, którym stworzono szerszy dostęp do edukacji i otwarto możliwości pracy w administracji państwowej i służbie cywilnej, a także dopuszczono ich do częściowej władzy nad własnym krajem – okazały się niedobre dla AngloIndusów. Utracili oni monopol na stanowiska urzędnicze wymagające dobrej znajomości angielskiego. Lata po odzyskaniu przez Indie niepodległości także okazały się trudne. Anglicy, opuszczając Indie, nie wykazali najmniejszego zainteresowania losem niezwykle licznej już wówczas społeczności, mającej wszak w swoich żyłach pewien procent krwi angielskiej. Ostracyzm społeczny ze strony Indusów uległ zdecydowanemu nasileniu. Dlatego też w latach 50. i 60. wielu Anglo-Indusów wyemigrowało do Australii, Wielkiej Brytanii, Kanady, Stanów Zjednoczonych i Nowej Zelandii.

W XXI w. tożsamość angloindyjska wydaje się szybko zanikać. Ci, którzy wyemigrowali z Indii, wtopili się w społeczności lokalne. W Indiach Anglo-Indusi stali się w zasadzie nierozpoznawalni. Według szacunków obecnie jest ich w republice ok. 150 tys., na świecie ok. 500 tys. Pośród sławnych przedstawicieli tej społeczności byli i są m.in. aktor Ben Kingsley oraz piosenkarze sir Cliff Richard, Freddy Mercury, Engelbert Humperdinck. Tematyce angloindyjskiej poświęcono kilka powieści, a także seriali telewizyjnych i filmów fabularnych.

***

Armie maharadźów

Spośród 565 państw i państewek tworzących tzw. Indie książęce (Indie maharadźów) tylko 21 było na tyle dużych i zamożnych, by utrzymywać własne, stałe siły zbrojne, a z tych tylko cztery (Hajdarabad, Majsur, Baroda oraz Dźammu i Kaśmir) wystawiały znaczniejsze kontyngenty. Tworzyły one tzw. Oddziały Służby Imperialnej (Imperial Service Troops). Miały ciekawą genezę. Po przejęciu w 1858 r. bezpośredniej kontroli nad Indiami Brytyjczycy nader wstrzemięźliwie zapatrywali się na utrzymywanie sił zbrojnych przez lokalnych władców. Jednocześnie jednak, aż do reformy lorda Kitchenera z początku XX w., nie utworzyli jednolitej struktury wojskowej na subkontynencie i nadal utrzymywali wprowadzony za czasów Kompanii Wschodnioindyjskiej podział na Armię Bengalu, Armię Bombaju i Armię Madrasu. Do ich faktycznego scalenia doszło dopiero w 1903 r. Jednakże wcześniej Brytyjczycy stanęli wobec wzmagającej się fali carskiego ekspansjonizmu. W marcu 1885 r. Rosjanie, którzy zakończyli właśnie podbój Turkmenistanu, usadowili się na drodze do Heratu (postrzeganej jako początek szlaku umożliwiającego dokonanie inwazji na Indie).

Londyn zareagował ostro – premier Gladstone poprosił Izbę Gmin o kredyty na wojnę. W Indiach rozpoczęto przemieszczanie wojsk na północ. By uzupełnić niezbyt liczebne szeregi, Brytyjczycy zwrócili się o pomoc do indyjskich władców. Za ich sprawą (główną rolę odegrał nizam Hajdarabadu) wystawiono dodatkowych 20 tys. żołnierzy. Nadal jednak utrzymano w mocy zakaz budowy w państwach książęcych jakichkolwiek fortyfikacji, uruchamiania produkcji broni i amunicji oraz wcielania do służby obcych poddanych. Książęta byli zobowiązani przekazywać kontyngenty ze swoich sił w podporządkowanie Armii Indii na żądanie wicekróla.

W związku z powyższym wojska książęce szybko znalazły się w boju. Dwie baterie górskie uczestniczyły w wojnie z władcą północnoindyjskich państwek Nagar i Hanza w 1891 r. oraz odsieczy oblężonej placówki w Ćitralu (obecnie pakistańska prowincja Chajber Pachtunchwa) w 1895 r. Kontyngenty z dziewięciu państw uczestniczyły w wojnie granicznej (z Pasztunami) w 1897 r., z czterech w tłumieniu tzw. powstania bokserów w Chinach w latach 1900–01, zaś w 1902 r. kawalerię na wielbłądach z Bikaneru w liczbie ok. 300 jeźdźców (sowarów) wyekspediowano do Somalilandu, gdzie usiłowała zwalczać partyzantkę szalonego mułły Muhammada ibn Abd Allaha Hasana. Podczas Wielkiej Wojny (1914–18) zaciąg z 29 państw książęcych dał dodatkowych 22,5 tys. żołnierzy, z których 18 tys. trafiło na front mezopotamski, egipski i palestyński. Saperów i poganiaczy mułów wysłano nawet do Francji.

W międzywojniu lokalne formacje poddano generalnej reformie. Ich nazwę zmieniono na Siły Państw Indyjskich (Indian States Force). Armie książęce podlegały wówczas nadzorowi Armii Indii, a wchodzące w ich skład pododdziały podzielono na trzy kategorie: A – odpowiadające liniowej piechocie armii indyjskiej (bądź bardzo zbliżone do niej pod względem organizacji, wyszkolenia i wyekwipowania); B – stałe formacje bezpieczeństwa o charakterze policyjno-żandarmeryjnym; C – okresowo powoływane pododdziały milicyjne pełniące rolę obrony lokalnej. Podczas II wojny światowej armie książęce dostarczyły Armii Indii ok. 250 tys. żołnierzy wyekwipowanych i uzbrojonych na koszt władców (czyli był to sposób dodatkowego drenowania Indii pod względem demograficznym i finansowym). Spośród nich pięć batalionów utracono na Malajach i w Singapurze.

Po podziale Indii Brytyjskich 69 oddziałów i pododdziałów książęcych wcielono do armii indyjskiej. Np. Kolhapur State Forces (Majsur) stały się 19. batalionem Maratha Light Infantry Regiment, Baroda State Forces – 20. batalionem (obecnie 10. batalion piechoty zmechanizowanej), a Hyderabad State Forces – 22. batalionem tego samego pułku. Bataliony 1st oraz 2nd Patiala Infantry weszły jako 15. i 16. batalion (Patiala) w skład Punjab Regiment. Sześć pododdziałów kawalerii wcielono do nowo zorganizowanego pułku 61. Cavalery. Cztery bataliony piechoty i baterię górską przejęła armia Pakistanu.

Krzysztof Kubiak

***

Indie Brytyjskie

Indie zostały włączone do Imperium Brytyjskiego na mocy proklamacji królowej Wiktorii (w 1877 r. koronowanej na cesarzową Indii) w 1858 r. i pozostawały w jego strukturze do 1947 r. (tzw. British Raj). Obszar ten obejmował zarówno terytoria bezpośrednio podlegające władzy Wielkiej Brytanii (ok. 2/3 powierzchni), jak i zarządzane przez władców lokalnych zależnych od Korony Brytyjskiej (princely states; księstwa-państwa; tzw. Indie książęce, Indie maharadźów). Na czele Indii Brytyjskich stał gubernator generalny w randze wicekróla, powoływany na pięcioletnią kadencję przez brytyjskiego monarchę, natomiast władza administracyjna była trójstopniowa. Ciałem nadrzędnym pozostawał rząd imperialny w Londynie, a podlegały mu rząd centralny w Kalkucie oraz podporządkowane mu rządy lokalne poszczególnych prowincji. Przy rządzie w Londynie powoływano sekretarza stanu ds. Indii oraz piętnastoosobową Radę ds. Indii. Armię scalono i przekazano pod władzę Korony. Do 1946 r. wicekrólowi Indii powierzano również tekę pełnomocnika ds. stosunków międzynarodowych oraz relacji między krajami Wspólnoty Narodów (Commonwealthu, taką strukturę imperium przyjęło w 1931 r.). Organizacyjnie Indie Brytyjskie były więc – wbrew popularnemu przekonaniu – nie typową kolonią, ale odrębnym bytem dzielącym z Wielką Brytanią wspólnego władcę. (RCz)

Nowy Pomocnik Historyczny „Dzieje Indii” do kupienia w kioskach, dostępny w Polityce Cyfrowej i w naszym sklepie internetowym. Przeczytaj spis treści.

Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną