56. Czy tzw. żołnierze wyklęci są powodem do dumy?
Ostatnia koncentracja 5. Brygady Wileńskiej AK w Stoczku k. Poświętnego (w środku mjr Zygmunt Szendzielarz ps. Łupaszka), wrzesień 1945 r.
AN

Ostatnia koncentracja 5. Brygady Wileńskiej AK w Stoczku k. Poświętnego (w środku mjr Zygmunt Szendzielarz ps. Łupaszka), wrzesień 1945 r.

Figura żołnierzy wyklętych pojawiła się w języku w połowie lat 90. Pojęcie to fałszywie sugeruje, iż antykomunistycznych konspiratorów łączyła jakaś więź organizacyjna lub wspólnota celów. Propagujący to określenie ludzie przekonują, iż w warunkach reżimu komunistycznego podziemna walka zbrojna był jedyną honorową, a jednocześnie racjonalną strategią działania. Deprecjonują opór stawiany komunistom przez Polskie Stronnictwo Ludowe i inne działające wówczas legalnie niekomunistyczne środowiska polityczne i społeczne.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj