Pomocnik Historyczny

Tańcowanie przy ćwiartowaniu czyli przodków naszych czas wolny

Sceny dworskie

Sarmacka scena dworska, rycina z połowy XVIII w. Sarmacka scena dworska, rycina z połowy XVIII w. Polityka
Wbrew utartym sądom, dni wolnych od pracy, a więc czasu na zabawę, było w XVI–XVIII w. prawie tyle samo, co i obecnie. Jakim rozrywkom oddawano się najchętniej?
Zabawa we wsi, litografia, XVI w.Corbis Zabawa we wsi, litografia, XVI w.

Fajrant. Ongiś, oprócz świąt kościelnych uznawanych i dziś, nie pracowano w dnie patronów miasta, cechu lub bractwa, przyjazdu monarchy, narodzin jego potomka itd. Wybitny mediewista Henryk Samsonowicz naliczył się w skali rocznej od 80 do 100 dni wolnych od pracy (obecnie mamy tych dni ponad setkę, wliczając w to wolne soboty), przy czym „dochodzą tu różne, nie zawsze oficjalne »mosty« między dniami wolnymi”.

Co prawda pracowano dłużej (jak obliczono, poddani opisani w „Panu Tadeuszu” pracują latem po 14 godzin dziennie), ale i tak znajdowano w niektóre wieczory czas na odwiedzanie karczmy, gdzie obok piwa lub wódki zabawiano się śpiewem, grą w kości i tańcami.

Pomocnik Historyczny „Rzeczpospolita Obojga Narodów” (100150) z dnia 01.07.2019; Obywatele i poddani; s. 104
Oryginalny tytuł tekstu: "Tańcowanie przy ćwiartowaniu czyli przodków naszych czas wolny"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >