Archiwum Polityki
Zwiększona powierzchnia doznań
- Na salonach dobrze jest powiedzieć, że się było na wczasach u Hulewicza - mówi Joanna z turnusu w Kosarzyskach.
Do Hulewicza jeździ się dla zdrowia.
Je serek i gryzie jakieś pestki: menu odchudzające. Niby wczasy dla grubych, pragnących schudnąć, ale w jadalni - sami chudzi i średni. Grubych może ze dwóch.
- A spotkała pani tłustych bogatych? - pyta właścicielka firmy kosmetycznej. Zapasiony nie ma napędu. Tłusty bogacz to pieśń przeszłości. Osobnik taki odziedziczył był dobra po ojcu, wystarczyło administrować i tyć. Dziś zasobna kieszeń jest szczupła.
Barbara Pietkiewicz
28.11.1998