Rozmowa z laureatami Nagrody Architektonicznej POLITYKI za 2011

Architektura zegarka
Dariusz Herman, Piotr Śmierzewski i Wojciech Subalski z biura architektonicznego HS99 opowiadają m.in. o tym, dlaczego w pracy warto się kierować logiką i matematyką, a nie liczyć na przypadek.
Na górze od lewej siedzą Wojciech Subalski i Piotr Śmierzewski. Na dole Dariusz Herman
HS99 / W.Grela/Materiały prywatne

Na górze od lewej siedzą Wojciech Subalski i Piotr Śmierzewski. Na dole Dariusz Herman

W portfolio zrealizowanych przez pracownię HS99 obiektów znajduje się podziemna zakrystia przy katedrze w Koszalinie.
HS99 / J. Sokołowski/Materiały prywatne

W portfolio zrealizowanych przez pracownię HS99 obiektów znajduje się podziemna zakrystia przy katedrze w Koszalinie.

Centrum Informacji Naukowej i Biblioteka Akademicka w Katowicach - realizacja, za którą pracownia HS99 otrzymała Nagrodę Architektoniczną POLITYKI
HS99/Tomasz Zakrzewski/materiały prasowe

Centrum Informacji Naukowej i Biblioteka Akademicka w Katowicach - realizacja, za którą pracownia HS99 otrzymała Nagrodę Architektoniczną POLITYKI

CINiBA z zewnątrz
Tomasz Zakrzewski

CINiBA z zewnątrz

Piotr Sarzyński: – Zacznijmy od rozszyfrowania nazwy waszej firmy, bo brzmi jak symbol jakiejś złączki, elementu stosowanego w budownictwie.
Dariusz Herman: – Sprawa jest prozaiczna. To pierwsze litery nazwisk założycieli biura, czyli mojego i Piotra. A 99 to końcówka roku, w którym oficjalnie zarejestrowaliśmy firmę.

Teraz w firmie jest trzech partnerów. Co będzie z nazwą?
DH: Faktycznie, w 2009 r. przyjęliśmy do spółki jako partnera Wojtka, który zaczynał z nami współpracę w 2002 r. jeszcze jako student III roku architektury. A co do literek? On sam żartuje, że „S” już jest, a kto wie, że to nie jego, skoro bez kreseczki.

Z tego co wiem, wasze losy przeplatały się już dużo wcześniej?
Piotr Śmierzewski: – Obaj pochodzimy z Koszalina i choć uczyliśmy się w różnych szkołach, to wspólnie zdawaliśmy na Wydział Architektury Politechniki Gdańskiej. Razem się dostaliśmy, dzieliliśmy jeden pokój w akademiku i nawet razem poszliśmy do wojska na osiem miesięcy.

DH: Natomiast po studiach ja wróciłem do Koszalina, bo miałem podpisaną umowę z miejscową lokalną firmą Miastoprojektem.

PŚ: A ja wyjechałem za granicę w poszukiwaniu dalszej wiedzy i doświadczeń. Początkowo na rok do Niemiec, później na roczne studia podyplomowe do USA, później znów do Niemiec, gdzie pracowałem w prywatnych firmach architektonicznych oraz wykładałem na uczelni w Darmstadt.

DH: Połączyła nas znów praca. Dwa projekty, które wspólnie przygotowaliśmy, wygrały konkursy. Na odległość nie dało się przy nich współpracować i w ten sposób wróciłem do Koszalina.

I 10 lat temu, już jako wspólna pracownia, wygraliście konkurs na nową siedzibę biblioteki Uniwersytetu Śląskiego. Jakie uczucia dominują dziś, gdy budynek jest już gotowy?
PŚ: Zadowolenie. Wbrew pozorom 10 lat w architekturze to szmat czasu. Szczególnie ostatnio, gdy architektura podlega modom, a wiele realizacji szybko się dezaktualizuje, powszednieje, nudzi. Cieszę się, że nie ulegliśmy pokusie zrobienia czegoś modnego, dzięki czemu nasz budynek – mam nadzieję – nie zestarzał się i szybko nie zestarzeje.

Projektowaliście niedługo po sukcesie gmachu Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego. To dopingowało, paraliżowało, stanowiło jakiś punkt odniesienia?
DH: Zawsze gdy przystępujemy do nowego projektu, zaczynamy od przeglądu najlepszych światowych realizacji w danej dziedzinie z ostatnich 50 lat. W tym sensie BUW też oglądaliśmy. Ale nie był w naszej pracy żadnym punktem odniesienia.

PŚ: Architektura BUW to nie nasza bajka, choć doceniamy w tym projekcie dwie rzeczy. Po pierwsze, nowatorskie w polskich realiach rozwiązania z zakresu korzystania ze zbioru i swobodnego dostępu do książek oraz pozytywny wpływ budynku na rozwój tej części stolicy. Można powiedzieć, że BUW przybliżył Warszawę do Wisły.

Podobno katowicka realizacja była stosunkowo tania, a budżet nie został przekroczony. To powód do dumy?
DH: Może nie do dumy, ale do satysfakcji. Finanse to taki sam parametr realizacji projektu, jak kontekst czy funkcja. I dla mnie jest walorem fakt, że potrafiliśmy się poruszać w ograniczonym budżecie tak, by nie ucierpiała jakość realizacji, i nie byliśmy zmuszeni do kompromisów, których byśmy nie chcieli.

Ściąganie piaskowca na elewację aż z Indii wyglądało raczej na rozrzutność.
Wojciech Subalski: – Zaczęliśmy od szukania w Polsce, ale nie mogliśmy znaleźć takiego, który by odpowiadał naszym bardzo precyzyjnym oczekiwaniom. Nawiasem mówiąc, mieliśmy z tym kamieniem niezwykłe wprost szczęście. Proszę pamiętać, że wybraliśmy go w 2004 r. Tymczasem na budowie był potrzebny dopiero w 2010 r. Okazało się, że jego dotychczasowy importer gdzieś przepadł, a nazwy, którą się posługiwaliśmy, nikt nie znał. Wyglądało na to, iż wydobycie tej konkretnej odmiany dawno się skończyło, a szanse, że ją zdobędziemy, były bliskie zeru. I jakimś niezwykłym zbiegiem okoliczności udało się dotrzeć do złoża.

PŚ: Upieraliśmy się przy tej odmianie, i słusznie. Dziś okazuje się, że jej walory są niezwykłe. Jego łupana faktura i sposób ułożenia powodują, że fasada inaczej wygląda w słońcu, a inaczej o zmierzchu. Inaczej sucha i po deszczu, inaczej latem i zimą, z bliska i z daleka. Warto było.

W trakcie pracy nad siedzibą biblioteki zdarzył się szczególny moment: okazało się, że projektowaliście budynek dla jednej uczelni, a trzeba obsłużyć dwie.
PŚ: Zawsze staramy się projektować budynki elastyczne, tak by w razie potrzeby można je było modyfikować i adaptować do nowych potrzeb, trochę na zasadzie podziału na hardware i software. Czyli to, co jest stałe, i to, co może podlegać zmianom. To zapewnia im długowieczność, bo przecież świat ciągle się zmienia, więc zmieniają się też oczekiwania wobec gotowych budynków. Był rzeczywiście taki moment, że trzeba było połączyć siły Uniwersytetu Śląskiego i Akademii Ekonomicznej. Uniwersytet miał nasz projekt, a Akademia – swój. Wybrano nasz, bo dużo lepiej dawał się dostosować do nowego systemu połączonych zbiorów.

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną