Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Historia

Wyjątkowy chan

Imperium Czyngis-chana

Współczesny, gigantyczny, czterdziestometrowy pomnik Czings Chana Współczesny, gigantyczny, czterdziestometrowy pomnik Czings Chana Wikipedia
W 1227 r., w czasie wyprawy na lud Tangutów, zmarł Czyngis-chan, twórca olbrzymiego imperium mongolskiego sięgającego Europy Wschodniej. Amerykańscy genetycy twierdzą, że co najmniej 15 mln mężczyzn żyjących dziś na świecie to jego potomkowie.
Jarosław Krysik/Polityka

Czyngis-chan, noszący w młodości imię Temudżyn, był geniuszem i jednocześnie nieprawdopodobnym wręcz szczęściarzem. Wcześnie osierocony – ok. 1170 r. jego ojciec, dowódca jednej z licznych ord mongolskich, został podstępnie zabity. Chłopiec wówczas nie miał jeszcze dziesięciu lat, a zdołał zadbać o matkę i młodsze rodzeństwo w skrajnie trudnych warunkach. Ścigany niczym zwierzę przez wrogów i schwytany do niewoli, potrafił nie tylko zachować życie, ale po zdobyciu możnego protektora w osobie chana (władcy) Kereitów Togrula, w krwawych walkach zjednoczył wiele zwaśnionych dotychczas mongolskich plemion. W 1197 r., podczas wielkiego zjazdu (kurułtaju) możnych nad rzeką Onon, nadano mu najwyższy tytuł wielkiego chana (kagana, chana chanów) i rozpoczęło się pasmo jego zdumiewających podbojów, które przewróciły świat do góry nogami. W ciągu kilku następnych lat zwyciężył Najmanów i Tatarów (tym drugim Mongołowie zawdzięczali nazwę, pod którą weszli do historii), co oznaczało zjednoczenie mongolskich stepów. Był to jednocześnie wyrok dla ludów znacznej części Azji i Europy.

Czyngis-chan w błyskawicznym tempie zamienił mozaikę podbitych i skonfederowanych plemion w sprawną machinę wojenną. Świetnie zorganizowane państwo z doskonale funkcjonującą administracją stało się zapleczem i podstawą dla olbrzymiej armii. Poszczególne obozy koczownicze (auły) łączono tak, aby mogły wystawić określoną liczbę żołnierzy: dziesiątki, setki, tysiące (mingany), dziesiątki tysięcy (tumeny). Funkcje dowódcze w armii, która po zjeździe nad Ononem liczyła 95 tys. żołnierzy, i jednostki gwardyjskie stały się dziedziczne i zostały połączone ze stanowiskami w administracji, uprawniającymi do sprawowania władzy sądowniczej i pobierania podatków.

Marzeniem Czyngis-chana stało się zawładnięcie niewyobrażalnie bogatymi, wielkimi miastami środkowowschodniej Azji, w cieniu których przez setki lat żyli jego przodkowie.

Polityka 49.2007 (2632) z dnia 08.12.2007; Historia; s. 84
Oryginalny tytuł tekstu: "Wyjątkowy chan"
Reklama