Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Historia

Usta usta

Usta usta, czyli dzieje pocałunku. W Polsce takie powitanie nie przyjęło się od razu

Amor i Psyche, rzeźba z antycznej miejscowości Ostia pod Rzymem. Amor i Psyche, rzeźba z antycznej miejscowości Ostia pod Rzymem. Dennis Jarvis/DP
Pocałunek jest dziś zarezerwowany dla kochanków. Kiedyś ta intymna czynność miała też inne znaczenia w zależności od epoki, religii, kręgu kulturowego.
Madonna z dzieckiem, obraz francuskiego malarza Simona Voueta, 1633 r.Heritage Images/Getty Images Madonna z dzieckiem, obraz francuskiego malarza Simona Voueta, 1633 r.

„Gdy ją całuję, Usta swe rozchyla. Oszołomiło mnie. Nawet bez piwa” – napisano nad Nilem 3500 lat temu. Kilkaset lat później motywem upajającego działania pocałunku rozpoczęto biblijną „Pieśń nad Pieśniami”. Poeci naszego kręgu kulturowego opiewali połączenie ust kochanków, co nie oznacza, że ta pieszczota była powszechna. Akceptacja publicznego całowania kochanków to novum, a pocałunek w usta uwikłany był w zależności natury społecznej, religijnej i politycznej.

Ponad 100 lat temu w książce poświęconej dziejom pocałunku duński romanista Kristoffer Nyrop podzielił je na erotyczne, rodzicielskie, przyjacielskie, pokojowe, powitalne, wyrażające szacunek i zauważył, że niektóre narody całują się chętniej niż inne. Nie było to odkrywcze, ale chociaż dziś analiza historii całowania nie wzbudza już żadnych kontrowersji, kłopoty ze źródłami pozostały, ponieważ – poza poezją i Kamasutrą – teksty napomykają o nim mimochodem lub w ogóle. Historycy skupili się więc na obecnych w sferze publicznej i sakralnej pocałunkach szacunku i wiary, a te erotyczne zostawili badaczom literatury, antropologom, seksuologom, a ostatnio nawet genetykom.

Naturalna potrzeba bliskości

Karol Darwin napisał, że 90 proc. populacji ludzkiej całuje się w usta lub pociera nosami z naturalnej potrzeby bliskości. Inni pocałunek tłumaczyli jako relikt premastykacji (karmienia przez matki dzieci przeżutym pokarmem) lub odruchu ssania, jako sposób usidlenia kobiety podczas stosunku, albo „test” dopasowania kochanków i obopólnych korzyści prokreacyjnych. Brało się stąd, że zapach z ust jest wskazówką stanu zdrowia i nie chodzi tu tylko o świeżość oddechu, ale informację o korzystnej dla potomstwa odmienności układu odpornościowego kochanków.

Polityka 52.2023 (3445) z dnia 19.12.2023; Historia; s. 92
Oryginalny tytuł tekstu: "Usta usta"
Reklama