Smuda trenerem reprezentacji

Inna para kaloszy
Franciszek Smuda chorował na reprezentację od dawna, ale gorszy moment na jej objęcie nie mógł mu się trafić.
Reprezentacja nie zagra na mundialu w RPA, potem wpada w pułapkę zastawioną na każdego gospodarza turnieju dużej rangi. Gwarancja startu w EURO 2012 to przywilej tylko pozorny, zwłaszcza gdy zespół, tak jak dziś Polska, przypomina kupę gruzu. O Smudzie mówi się, że ma nosa do piłkarzy, ale zespołu nie wyczaruje na zawołanie. Czekają nasz mecze towarzyskie, ale po pierwsze nie jesteśmy Brazylią, ani Hiszpanią, żeby stała do nas kolejka chętnych, a po drugie w meczu towarzyskim piłkarze traktują się na ogół towarzysko.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną