Bielecki Jan Krzysztof

Rezerwowy
Od 12 stycznia jest człowiekiem wolnym z zakazem zatrudnienia przez rok w biznesowej konkurencji. Czy więc wróci do polityki?
Jan Krzysztof Bielecki jako prezes banku Pekao SA...
Maksymilian Rigamonti/Reporter

Jan Krzysztof Bielecki jako prezes banku Pekao SA...

Paleta stanowisk, na których zobaczono go w chwili, gdy rozeszła się informacja o jego rezygnacji z funkcji prezesa Pekao SA, była właściwie nieograniczona. Premier, może nawet kandydat PO na prezydenta, szef NBP, członek Rady Polityki Pieniężnej, szef dowolnej instytucji finansowej, a także wielu innych, krajowych i zagranicznych. – Kiedyś widziano mnie jako prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej, a więc jestem wyraźnie w trendzie wzrostowym – śmiał się Bielecki.

Sam o sobie często mówił, że w gruncie rzeczy jest szczęściarzem. Nie tylko dlatego, że wypadło mu żyć w czasie wielkiej i fascynującej transformacji i stanąć na czele rządu w roku 1991, który dla tej transformacji był być może najtrudniejszy i kluczowy. – Prawdziwy kryzys to był w 1991 r. – powtarzał, gdy pod koniec 2008 r. świat zaczęły ogarniać paniczne nastroje kryzysowe, padały banki, a rządy asygnowały setki miliardów dolarów na podtrzymywanie produkcji. – Wtedy Polska była bankrutem i właściwie wielkość zadłużenia nie miała aż tak wielkiego znaczenia, bo i tak nikt nie chciał z nami rozmawiać. Problemem było to, czy wiceminister finansów Elżbieta Suchocka zwiąże koniec z końcem, czyli czy sterując ręcznie przelewami zdąży kwoty, które wpłynęły rano, przekazać w południe na wypłaty mające nastąpić następnego dnia.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną