Sopocki protest przydomowy

W gości
W Polsce narodził się nowy obyczaj: pikieta pod domem Tusków. Ostatnio w wykonaniu ojców walczących o opiekę nad swymi dziećmi.
Pierwsza przed domem premiera w lipcu 2008 r. protestowała stoczniowa 'Solidarność'.
Łukasz Ostalski/Reporter

Pierwsza przed domem premiera w lipcu 2008 r. protestowała stoczniowa "Solidarność".

Lokatorzy budynków otaczających skwer im. Andrzeja Grubby w Sopocie, wyjrzawszy przez okno 24 grudnia 2009 r. w porze wigilijnej wieczerzy, mogli zobaczyć u wylotu ul. Syrokomli grupkę może dziesięciu obywateli uzbrojonych w transparenty. Towarzyszyła im policja i media. W jednym z budynków przy Syrokomli, na parterze, mieszka premier Tusk z rodziną. Dom jest przedwojenny, piętrowy, osiem mieszkań, obok niewielki ogródek.

Nad premierem mieszka pan Janusz, siwowłosy dystyngowany przewodniczący wspólnoty mieszkaniowej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną