Pies czyli kot

Wanda, winda, wpół do trzeciej
Minister Sikorski, kandydat na kandydata, powiedział w Bydgoszczy, że prezydent może być niski, ale nie może być mały i powinien znać języki. Sikorskiemu łatwo tak mówić, bo akurat zna. Prezydent, który akurat nie zna, mimo wszystko – gestami i minami – próbuje porozumieć się z każdym na dowolny temat i w dowolnym języku, co też chyba zasługuje na podziw.

Oczywiście zawsze może zajść nieporozumienie i ktoś, kto nie zna języka, uzna na przykład, że „sleeping reservation” to znaczy „rozerwałem slipy” i takie publiczne wyznanie Anglika rozśmieszy go do łez. Ale nawet jeśli, to co w tym złego? Śmiech to zdrowie, jak podobno mawia ostatnio minister Kopacz. A co do gabarytów najwyższej osoby w państwie, to dlaczego niski nie może być mały? Wiem, że są jakieś ukryte subtelności w znaczeniu tego przymiotnika, ale wiem także, że mały przecież nie może być wysoki.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną