Jak przeżyć taką tragedię?

Nie bądź bezradny
Wstrząsające doznanie bezradności. Nieadekwatności wszelkiej reakcji, wszelkich słów. Zdziwienie. Więc coś takiego może się zdarzyć? Tyle śmierci naraz?
Zdjęcie pary prezydenckiej położone przed Urzędem Wojewódzkim w Katowicach
Dawid Chalimoniuk/Agencja Gazeta

Zdjęcie pary prezydenckiej położone przed Urzędem Wojewódzkim w Katowicach

Dlaczego oni, dlaczego tak, dlaczego teraz? Frustrująca bezradność. Powracające frazy, które coraz mniej znaczą z każdym powtórzeniem: niewyobrażalna tragedia, brak mi słów, to straszne, nie mogę w to uwierzyć... Zdziwienie – żyjemy, choć tyle razy otarliśmy się o śmierć. A oni nie żyją, choć mieli tyle ważnych spraw do załatwienia. Tyle planów, tyle obowiązków. Przez moment wydaje nam się to wręcz niestosowne, że wciąż żyjemy.

Na początek jest na szczęście zbawienny azyl rytuałów dla ludzi i azyl procedur dla państwa: modlitwa, zapalanie zniczy, bycie z innymi, kondolencje oficjalne i kondolencje szczere, wystąpienia, oświadczenia, żałoba narodowa.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną