Janiny Paradowskiej rozmowa pożałobna

Worek z symbolami
Najtrudniejszą rzeczą dla PiS jest uświadomienie sobie, że branie wyrazów narodowej żałoby za wyraz poparcia dla tej partii czy jej kandydata jest grubym błędem - mówi prof. Mirosława Marody z Instytutu Socjologii UW.
Prof. Mirosława Marody
Tomasz Wiech/Agencja Gazeta

Prof. Mirosława Marody

Janina Paradowska: – Wynotowywałam sobie określenia, jakie padały w dniach żałoby: „powstanie bez powstania”, „narodziny wspólnoty” i bardzo często „narodziny mitu Polski prawdziwie niepodległej”. A co pani powie?

Mirosława Marody: – Najbliższa jest mi uwaga prof. Kurczewskiej, która powiedziała, że absolutnym novum w tym przeżywaniu żałoby jest ponowne złączenie narodu z państwem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną