Niespodziewana dymisja szefa więziennictwa
Zaledwie dziewięć miesięcy wytrwał na swym stanowisku szef służby więziennej. Płk Kajetan Dubiel odchodzi z resortu w atmosferze niedomówień.
płk Kajetan Dubiel
Jan Zamoyski/Polityka

płk Kajetan Dubiel

O odejściu dotychczasowego szefa poinformował portal służby więziennej (www.sw.gov.pl). Jako oficjalną przyczynę podano „powody osobiste”. – W rzeczywistości to była rezygnacja wyprzedzająca. Odwołanie go było kwestią czasu – mówi proszący o anonimowość pracownik resortu sprawiedliwości.

Nadzorujący służbę więzienną minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski stracił zaufanie do mianowanego przez siebie Dubiela po skandalu z podróżą służbową do Mongolii, z której niedawno wrócił szef służby penitencjarnej. O podróży huczało najpierw na branżowym portalu. Później temat podchwyciły tabloidy. Dubiel bronił się, że nie był pierwszym szefem polskiego więziennictwa, który pojechał służbowo do Mongolii, ale ministra te wytłumaczenia nie zadowoliły.

W terenie dostajemy jeden długopis na kilku wychowawców, nie ma papieru do ksero, a szef leci do USA. Takie informacje doprowadzały ludzi do szału – mówi pracownik służby więziennej, który prosi o amoniowość. Na krytykę, zwłaszcza wśród podwładnych naraził się również polityką odznaczania pracowników służby. – Odznaczał obficie i z zapałem, ale tak się składa, że w większości ludzi z centrali. Praca tych z terenu jakoś mu umykała. Tematem do żartów stał się również przyznawane od niedawna Odznaczenie Św. Mikołaja Cudotwórcy Opiekuna Więzienników – dodaje jeden z pracowników służby więziennej.

Kajetan Dubiel stanowisko objął 18 listopada 2009 roku. Przedstawiany był jako wielka nadzieja służby. Przed objęciem obowiązków wielokrotnie postulował wprowadzenie systemu racjonalizacji kosztów i oszczędności. Opowiadał się również za głęboką reformą systemu. Nie udało nam się ustalić, czy zdołał przygotować jej założenia. Wiadomo za to, że szybko zraził do siebie organizacje pozarządowe, gdy w wywiadzie dla branżowego pisma "Forum Penitencjarne" zachęcał funkcjonariuszy służby więziennej do stosowania siły wobec więźniów. Słowa szefa więziennictwa wywołały protesty, m.in. Komitetu Helsińskiego. 

Dubiel nie chciał mówić o swoim odwołaniu. Co ciekawe, milczy również resort sprawiedliwości. – To kolejna porażka na tej niwie. Od 2000 roku służbą więzienną zarządza już ósmy dyrektor. Trudno nawet zapamiętać ich nazwiska. A atmosfera i warunki pracy służb penitencjarnych ulegają ciągłemu pogorszeniu. To już nie jest kryzys, to jest zapaść – mówi pracownik resortu sprawiedliwości.

Ministerstwo nie podało jeszcze nazwiska nowego szefa, ale nieoficjalnie udało się nam dowiedzieć, że będzie nim jeden z dotychczasowych zastępców płk Jacek Włodarski.

Od autora: Nie jest prawdą, jak napisałem, że pułkownik Kajetan Dubiel odbył podróż służbową do USA. Za podanie tej informacji bardzo pana pułkownika przepraszam.

     

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj