Pies czyli kot

Mikro z in vitro
W tym roku odbywały się, jak wiadomo, futbolowe mistrzostwa świata w RPA.

Mecze w godzinach europejskich, bo ten sam południk, ale nie oglądałem z powodów pryncypialnych: Francja znalazła się w finałach przez oszustwo. Uparłem się, że będę zasadniczy. Głupi znaczy – „bo to zawsze jest najgłupsze, kiedy się kto przy czym uprze” – jak pisał Boy. A potem, gdy Francja już odpadła, nie wygrywając żadnego meczu (jednak los to jest taka metafizyczna jakość, że proszę siadać), to ja jednak nie siadłem i nie oglądałem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną