Wywiad: Janina Paradowska pyta premiera Donalda Tuska

Nauczyłem się czekać
Donald Tusk o życiu wewnętrznym premiera i dojrzewaniu, o cenie władzy, traumie smoleńskiej i zmaganiu się z zarzutami o krwi na rękach, trudnym nadchodzącym roku wyborów oraz unijnej prezydencji.
Donald Tusk w premierowskich pomieszczeniach swej kancelarii
Leszek Zych/Polityka

Donald Tusk w premierowskich pomieszczeniach swej kancelarii

Janina Paradowska: – Kończy się wyjątkowy rok w polskiej polityce. Rok dramatów, klęsk i ciężkich doświadczeń politycznych. Marzy pan, aby wreszcie minął?

Donald Tusk: – Takiego roku nikt nie życzyłby największemu wrogowi. Pewnie na dziesięciolecia będzie to rok smoleńskiej katastrofy, a także wielkich powodzi i europejskiego kryzysu, dotykającego również nas. Wydarzenia te postawiły zarazem wyzwania najwyższej miary, powodując, że polityka nabrała głębszego sensu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną