Ich wielu, czyli kogo słucha prezydent Komorowski

Doradcy prezydenta. Ciekawa drużyna
Jedni mówią, że to Arka. Inni, że seminarium albo Parszywa Dwunastka. A prawda o doradcach w pałacu może być całkiem inna.
Prezydent i jego doradcy. Od lewej: Jerzy Osiatyński, Tadeusz Mazowiecki, Roman Kuźniar, Jan Lityński oraz Tomasz Nałęcz
Kuba Atys/Agencja Gazeta

Prezydent i jego doradcy. Od lewej: Jerzy Osiatyński, Tadeusz Mazowiecki, Roman Kuźniar, Jan Lityński oraz Tomasz Nałęcz

W porównaniu z premierem prezydent mało musi. Dzięki pięcioletniej kadencji ma dużo swobody. Buduje, jak chce. Więc z tego, jak buduje, można czytać intencje, zamierzenia, dalej sięgające plany. To są jego osobiste znaki. A nie wypadkowe doraźnych konieczności. Dlatego warto odnotować te znaki, które Bronisław Komorowski daje, zaludniając swoją kancelarię. Zwłaszcza że są one mocne i nieoczekiwane.

Komorowski był politykiem Platformy Obywatelskiej. To oczywiste i powszechnie wiadome. Podobnie jak to, że PO stworzyli dysydenci z Unii Wolności. Że byli to głównie liberałowie, neoliberałowie i liberalni konserwatyści. Że ich milczącym patronem był Leszek Balcerowicz, który milczał, bo wcześniej został prezesem NBP. Że PO była raczej eurosceptyczna i bliska amerykańskim neokonserwatystom. Wreszcie, że to z Platformy wyszła (przejęta później przez PiS) idea IV RP, która zakwestionowała dorobek III RP i zasługi jej twórców.

Do tego znanego wszystkim starego wizerunku Platformy trudno jest dopasować rząd Tuska i jego politykę. O tym też sporo się już mówi. Ale rząd, sprawowanie władzy, decyzje, słowa, propozycje premiera i ministrów są wypadkową różnych kompromisów, których opinia publiczna często nie dostrzega i nie rozumie. Z prezydentem rzecz ma się inaczej. Prezydent nie musi się nieustannie liczyć z wynikiem głosowań na najbliższym posiedzeniu Sejmu, nie musi wciąż robić małych targów, codziennie kupować czegoś za coś.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną