Recenzja filmu o katastrofie smoleńskiej

Mgła posmoleńska
Film o katastrofie smoleńskiej „Mgła”, którego specjalny pokaz odbył się z udziałem Jarosława Kaczyńskiego, natychmiast okrzyknięto obrazem wstrząsającym i głęboko poruszającym.

Rzeczywiście, przywoływanie relacji osób będących na miejscu tragedii, opisujących swoją dezorientację, niewiarę w to, co się stało i wiele drastycznych szczegółów nie może nie być poruszające, zwłaszcza w patetycznej oprawie muzycznej. Ten film powstał z emocji i dla emocji. Ale jego zasadniczym celem jest polityczne przesłanie, dobrze zresztą znane: premier Tusk, minister Sikorski, rząd, czyli „oni” (nomenklatura w filmie obowiązująca), zrobili wszystko (pada nawet sugestia, że tak właśnie w XVIII w.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną