Jak działa prawo i sprawiedliwość

Ta nieznośna procedura
Od kilku miesięcy w naszym słowniku politycznym zagościło słowo „procedura”. Określenie to związało się wyjątkowo mocno ze smoleńską katastrofą.

Mieliśmy tu seryjne lekceważenie procedur, czyli przepisów i reguł określających właściwe postępowanie. Taka jest dziś nasza wiedza o samej katastrofie. Z procedurą zmagamy się też przy okazji awantury o bezprawne umieszczenie przez grupę smoleńskich wdów tablicy na miejscu katastrofy w Smoleńsku czy przy okazji wystawy w Parlamencie Europejskim mającej przypomnieć o tym tragicznym wydarzeniu. Tablice zamontowano cichcem, bez wiedzy rosyjskich władz, choć w stosunkach międzypaństwowych obowiązują właśnie proceduralne zasady uzgadniania i negocjowania formuły miejsc pamięci.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną