Jak świętować tę majówkę?

Pięcioświąt
Mogę się też bez wahania założyć, że w tej atmosferze wszystkie narodowe, religijne, patriotyczne misteria od Helu po Watykan nie zgromadzą tylu uczestników (nawet łącznie z gapiami), ile spontaniczne, ogólnonarodowe misterium pieczonej kiełbasy.

Jeszcze człowiek nie doszedł do siebie po trudach Wielkanocy. Jeszcześmy wszystkiego nie dojedli, koszyczków na strych nie pochowaliśmy, kości umęczonych przy stołach nie porozciągaliśmy, jeszcze nie zdążyliśmy odpocząć od rodziny ani nacieszyć się pracą. A tu znów wielkie świętowanie przed nami. I to nieporównanie trudniejsze. Nie wiadomo, w co ręce włożyć, w co którego dnia wbić drzewca i jakie flagi do tych drzewc przyszpilić: biało-czerwone, czerwone, niebieskie, żółte, a może tęczowe.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną