Szef ABW i jego samochód

Audi dla szefa
Szef ABW to w najwyższym stopniu osoba publicznego zaufania. Skoro decyduje się pełnić taką funkcję, musi być poza wszelkim podejrzeniem.

Jeżeli było tak, jak sugerują dziennikarze „GW”. Jeżeli tylko z powodu jednego samochodu odebrano prokuratorowi śledztwo w sprawie lewych faktur, co spowodowało, że osiemnastu innych prokuratorów zabrało głos w obronie kolegi - a to już prawie bunt. Jeżeli przy okazji stracił pracę dyrektor izby skarbowej, głos zabrał premier rządu i wszyscy czują głęboki niesmak – to by znaczyło, że mały geszeft wywołał niespotykaną lawinę. Więc może nie był wcale taki mały.

Publikacja „Gazety Wyborczej” o odsunięciu na boczny tor prokuratora Andrzeja Piasecznego wywołała burzę.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną