Łukasz Kubot na Wimbledonie

Solidność i brawura
Łukasz Kubot nie zagra w ćwierćfinale Wimbledonu, ale serca rodzimych miłośników tenisa pokrzepił.

Turniej życia trafił się Kubotowi na najwspanialszej tenisowej scenie świata, bo marka Wimbledon mówi sama za siebie. Gra na trawie bywa zabójczo nudna i przewidywalna (komu służy serwis, ten dyktuje warunki), a polski tenisista dobrze ten schemat opanował. Okrasił solidność brawurową grą przy siatce, w ważnych momentach porywał się na finezję, o która niewielu go podejrzewało. Ta mieszanka obezwładniała kolejnych wyżej od niego notowanych w rankingach rywali. W boju o ćwierćfinał szczęście było blisko - miał meczbola, może ręka zadrżała, może zabrakło wyrachowania.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną