Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Szef MON Bogdan Klich odwołany

Bogdan Klich, były już minister obrony narodowej. Bogdan Klich, były już minister obrony narodowej. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Następcą ministra Bogdana Klicha został Tomasz Siemoniak, dotychczasowy wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.
Tomasz Siemoniak, nowy szef resortu obrony.Krzysztof Koch/Agencja Gazeta Tomasz Siemoniak, nowy szef resortu obrony.

Decyzje te ogłosił premier Donald Tusk podczas specjalnie zwołanej konferencji prasowej. Minister Bogdan Klich złożył rezygnację na ręce premiera w czwartek. – Dziś przyjmuję tę rezygnację – powiedział Donald Tusk jednocześnie informując, że obaj czekali z tą decyzją do ogłoszenia raportu przez komisję Millera (Klich wcześniej zapoznał się z raportem). Jak wyjaśniał premier, chodziło o to by uniknąć wrażenia, że minister polskiego rządu zostaje odwołany pod presją „histerii” ze strony opozycji czy też pod naciskiem Rosji (raport MAK).

- Decyzję ministra Klicha przyjąłem z uznaniem – stwierdził Tusk podkreślając, że wysoko ocenia jego pracę jako szefa MON. – Rozumiem motywację ministra Klicha, powiedział że nie chce stanowić obciążenia w procesie naprawy. Potwierdziło się, że jest bardzo honorowym człowiekiem.

Tusk zaprzeczył, jakoby Klich byłby w jego oczach współodpowiedzialny za katastrofę smoleńską. Przyznał za to, że minister nie zadbał o skuteczne wdrażanie zaleceń, które były wydawane po poprzednich katastrofach wojskowych samolotów. Mimo to Klich nie odejdzie z polityki. Pozostanie kandydatem PO do Senatu z Malopolski. 

Na miejsce Bogdana Klicha premier mianował wiceministra spraw wewnętrznych i administracji Tomasza Siemoniaka, polityka PO, byłego szefa Biura Prasy i Informacji w Ministerstwie Obrony Narodowej pod koniec lat 90. (czyli w czasach, gdy ministrami obrony byli Janusz Onyszkiewicz i Bronisław Komorowski). Siemoniak w przeszłości był również wicemarszałkiem Mazowsza i wiceprezydentem Warszawy.

Jego głównym zadaniem będzie realizacja rekomendacji, które komisja Millera przedstawiła do wykonania – poinformował Donald Tusk. – Będę oczekiwał przygotowania całego procesu zmian na rzecz większego bezpieczeństwa lotów – ogłosił premier. - Część zmian została już wdrożona kilka miesięcy temu, m.in. szkolenie pilotów na symulatorach – informował.

Donald Tusk zaprzeczył, by nosił się z zamiarem odwołania szefa swej kancelarii Tomasza Arabskiego, który brał udział w organizacji lotu do Smoleńska. - Żadne z działań ministra Arabskiego nie zostało zakwalifikowane jako przyczyna katastrofy – powiedział.

Odpowiadając na pytanie jednego z dziennikarzy Tusk zapewnił również, że sam nie myśli o złożeniu dymisji.

Niedługo po konferencji premiera z dziennikarzami spotkał się Bogdan Klich.

- Zdecydowałem się na ten krok, bo uważam że tak trzeba, tak powinno się uczynić. Mógłbym być obciążeniem przy wprowadzaniu wytycznych przez emocjonalny związek z armią. Nikt nie będzie mógł powiedzieć, że w tak trudnej sytuacji zabrakło mi odwagi – stwierdził Klich. - Czekałem na ten raport przede wszystkim dlatego, żeby potwierdził, że minister obrony narodowej nie uczestniczył w żadnych decyzjach dotyczących przygotowania, zorganizowania i przeprowadzenia lotu do Smoleńska.

Klich przyznał, że „raport nie jest łatwy dla wojska”. - Pokazuje wiele błędów i nieprawidłowości, jakie miały miejsce w 36. specpułku i brak nadzoru ze strony Dowództwa Sił Powietrznych - mówił.

Klich zaprzeczył, by wiedział o tym, co dzieje się w pułku. Stwierdził, że nie był na ten temat informowany. Odchodzący szef MON zapewnił, że zrobił dużo, by prawo i dyscyplina w wojsku były przestrzegane. Pochwalił się przeprowadzeniem profesjonalizacji w armii, ale jak dodał "więcej czasu potrzeba by wszyscy i w każdych okolicznościach przestrzegali przepisów i norm".

Zakończył słowami: "Trzymam kciuki za wojsko, bo bez wojska nie ma bezpiecznego państwa polskiego".

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Węgierska azylantka Patrycja Kotecka. „Są sprawy, które mogą wyjść na jaw. To ją psychicznie rozkłada”

Inteligentna, odporna psychicznie i tajemnicza. Ma wpływy w mediach. Decydowała o tym, co się działo w Ministerstwie Sprawiedliwości. Od niedawna znajduje się pod ochroną węgierskiego rządu. Jaką rolę odgrywa Patrycja Kotecka-Ziobro?

Anna Dąbrowska
29.01.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną