Konferencja MAK: protokół rozbieżności
Na konferencji w Moskwie przedstawiono odpowiedź ekspertów rosyjskiego MAK-u na polski raport o przyczynach katastrofy smoleńskiej, zaprezentowany w zeszłym tygodniu przez ministra Jerzego Millera.
Lotnisko w Smoleńsku, lampy przed pasem startowym.
Jan Kucharzyk/East News/EAST NEWS

Lotnisko w Smoleńsku, lampy przed pasem startowym.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że konferencja zwołana została jedynie po to, aby podkreślić różnice między polską a rosyjską stroną – gdyż MAK pozostaje przy swoim raporcie, który opublikowano w styczniu. Jedną z głównych różnic jest to, że zdaniem raportu MAK-u załoga TU-154 próbowała lądować, podczas gdy przygotowujący polski raport uważają, że było to tylko próbne podejście, które skończyło się fatalnie.

Komisja rosyjska podkreśla, że lotnisko Siewiernyj w Smoleńsku nie było otwarte czasowo - jak napisano w polskim raporcie - ale otwarte i działające stale (sprawność i sytuacja pogodowa zostały potwierdzone przez szefostwo lotniska).

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną