Po walce Adamek – Kliczko

(Nie) tak miało być
Z jednej strony wypadki na stadionie we Wrocławiu przebiegały tak, jak przewidywała większość ekspertów. Ale z drugiej, jednak spodziewaliśmy się czegoś więcej – innej dramaturgii, innego efektu tego heroizmu, który zaprezentował Tomasz Adamek.

Tak – Witalij Kliczko jest wielkim mistrzem, doskonałym bokserem, gladiatorem zdolnym powalić na deski każdego, kto będzie miał odwagę skrzyżować z nim rękawice. Udowodnił to dobitnie w sobotni wieczór na ringu we Wrocławiu. Mimo to wielu polskich kibiców miało nadzieję na obejrzenie czegoś więcej, niż ten jednostronny pojedynek z odraczanym z rundy na rundę wyrokiem.

Nie można mieć pretensji do Adamka, który zrobił wszystko, by pokonać boksera z Ukrainy. Twardy i ambitny, stawał na rzęsach, by dosięgnąć mierzącego dwa metry kolosa i aby samemu nie dać się trafić.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną