Krew Chrystusa w Sokółce?

Głód cudu
Mamy nowe polskie sanktuarium - w Sokółce. W weekend do niewielkiej parafii św. Antoniego na podniosłe uroczystości zjechało parę tysięcy ludzi. Czy jednak nie za szybko?

Przed ponad dwoma laty na upuszczonym na podłogę i umieszczonym w naczyniu z wodą opłatku pojawiła się mała, czerwona plama. Wierni uznali, że zamienił się w ciało Chrystusa. Parafia poprosiła o opinię dwóch patomorfologów z Białegostoku, którzy odpisali, że istotnie, „przysłany materiał wskazuje na tkankę mięśnia sercowego, a przynajmniej ze wszystkich tkanek żywych organizmu najbardziej ją przypomina”. Uznano więc, że jest cud.

Co prawda w tym samym czasie kilku innych polskich naukowców zwracało uwagę za pośrednictwem mediów, że identyczne zjawisko – coś jak krwisty ślad pojawiający się na podłożu węglowodanowym - daje zwykła bakteria, zwana pałeczką krwawą.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną