Prokuratura wzięła na cel Olewnika?

Ktoś to nagrywa
Wszyscy oburzyli się, że Włodzimierz Olewnik nagrywał swoje prywatne rozmowy z politykami (m. in. z Ryszardem Kaliszem, Andrzejem Kalwasem i Zbigniew Ćwiąkalskim). Ale czy faktycznie jest za co go potępiać?

Media ujawniły, że podczas przeszukania w domu Olewników (rodzice porwanego w 2001 r. Krzysztofa) zabezpieczono nagrania prywatnych rozmów z byłymi ministrami. Olewnik nie informował rozmówców, że rejestruje spotkania. Po co to robił?

Wszyscy z otoczenia biznesmena z Drobina, ale też dziennikarze od lat interesujący się sprawą porwania jego syna, wiedzieli, że Włodzimierz Olewnik dokumentuje każdy swój krok, zabezpiecza się na każdą okoliczność. Spotykał się z osobami, które przekazywały mu informacje dotyczące Krzysztofa, ale też z politykami, których prosił o pomoc.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną