Doda walczy o zmianę wyroku

Biblia i dinozaury
Adwokat piosenkarki Dody zapowiada apelację od wyroku mokotowskiego sądu, który skazał ja na karę grzywny 5 tys. zł. za obrazę uczuć religijnych.

Poszło o wywiad, w którym Doda kwestionowała wiarygodność Biblii, bo nie ma w niej nic o dinozaurach, a jej autorów nazywa „gościami naprutymi winem i palącymi jakieś zioła”. Głupie? Może. Prymitywne? Z całą pewnością. Ale czy powinno być ścigane z urzędu? Czy polski wymiar sprawiedliwości naprawdę musi przez pół roku pochylać się z uwagą nad każdą brednią, tylko dlatego, że dotyczy kwestii religijnych? Angażować biegłych językoznawców i religioznawców, którzy uczenie, przy użyciu takich pojęć jak „idiolekt” czy „teandryczny” rozbierają wypowiedź Dody na czynniki pierwsze.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną