Pies czyli kot

PESEL słownie
Bezrobocie w Suwałkach, jak mówią, sięga trzeciego piętra. Na rynku im. Marii Konopnickiej siedzą bezczynni pod jej pomnikiem i palą skręty zwinięte z gazety.

Idę żwirową alejką, mijam cementowy pomnik poetki pomalowany złotą farbą, pod nim trzech na ławeczce siedzi i nagle słyszę za plecami: – E, widzicie? Pies czyli kot zap...dala! Aż pokraśniałem, bo to z uznaniem było powiedziane. POLITYKĘ widocznie gdzieś czasem znajdą i przeczytają – pomyślałem sobie. Czy może być większa nagroda? W Internecie krążą chyba wszystkie moje skecze – i te gorsze, i te lepsze – w starszych i nowszych nagraniach.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną