Rewolucja w policji

Zabawy buławą
Nowy komendant główny policji gen. Marek Działoszyński wymienia kadrę kierowniczą. I na tym nie poprzestanie; twierdzi, że na frustrację policjantów najlepsze są nowe wyzwania.
Personalne rozgrywki w policji toczą się od lat. Trwa nieustanny wyścig do generalskich szlifów. Dla wielu awans na stopień nadinspektora to osiągnięcie szczytu.
Bartosz Krupa/EAST NEWS

Personalne rozgrywki w policji toczą się od lat. Trwa nieustanny wyścig do generalskich szlifów. Dla wielu awans na stopień nadinspektora to osiągnięcie szczytu.

Nieoczekiwana nominacja gen. Marka Działoszyńskiego nabrała znaczenia symbolicznego. Na szefa policji minister spraw wewnętrznych Jacek Cichocki wybrał komendanta wojewódzkiego z Łodzi, który wcześniej był dyrektorem Biura Spraw Wewnętrznych, czyli tzw. policji w policji. Nowy komendant główny ma opinię sprawnego organizatora, ale też służbisty, podejrzliwie patrzącego na świat. – Dyrektorem w BSW został za czasów PiS, kiedy komendantem był Marek Bieńkowski – mówi oficer z Komendy Głównej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną