Tragedia górników pod Żywcem

Śmierć w dwóch wymiarach
W wypadkach pod ziemią zginęło w tym roku siedmiu górników. W katastrofie drogowej pod Żywcem śmierć spotkała ośmiu górników wracających z pracy w kopalni Mysłowice – Wesoła. Byli kilkanaście kilometrów od domów.

Cóż powiedzieć? Na dole nad głowami górników zalega kilkaset metrów skał, są zagrożenia wybuchem metanu, pyłu węglowego i tąpnięcia, które miażdżą wszystko w chodnikach osłoniętych najtwardszymi nawet stalowymi obudowami. Pod Żywcem w poprzek drogi stała naczepa tira służąca do przewozu drewna. Oderwała się od ciągnika. Przypadek, cholerny przypadek?! Jak pod ziemią. Znam górników, którzy przepracowali na dole 25 – 30 lat i nie mieli nawet drzazgi za paznokciem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną