Bogdan Wenta podał się do dymisji

Nie chcę, ale muszę
Ostatnio nie miał dobrej passy, ale legendą już został, a i jako punkt odniesienia dla swojego następcy pewnie nieraz wróci.

Coś tu się nie zgadza. Na konferencji prasowej, zwołanej specjalnie po to, by ogłosić zakończenie (po niemal ośmiu latach) pracy z reprezentacją narodową, Bogdan Wenta oznajmił, że decyzję o zwolnieniu posady podjął już w Alicante. Tuż po przegranych eliminacjach do igrzysk w Londynie i poinformował o tym zespół. Tymczasem w Alicante mówił co innego: nie po to zaczynałem od zera, by teraz rezygnować. Bardzo prawdopodobne jest więc, że decyzję podjęli za Wentę jego przełożeni ze Związku Piłki Ręcznej w Polsce, ale że być odwołanym to zawsze gorzej wygląda, niż samemu odejść, stanęło na honorowym podaniu się do dymisji.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną