Czy należy upubliczniać nazwiska skazanych?

Papierowy pręgierz
Pręgierz, wydawałoby się, relikt średniowiecza, przybrał stosowną do naszych czasów formę: podawania wyroków do publicznej wiadomości. Nie brak głosów, że warto byłoby ten rodzaj kary stosować na szerszą skalę.
Nie tak dawno zapanowała swoista moda na oddolne piętnowanie patologii – wywieszano w sklepach podobizny złodziei przyłapanych na gorącym uczynku, tworzono w Internecie rozmaite czarne listy.
Łukasz Rayski/Polityka

Nie tak dawno zapanowała swoista moda na oddolne piętnowanie patologii – wywieszano w sklepach podobizny złodziei przyłapanych na gorącym uczynku, tworzono w Internecie rozmaite czarne listy.

Sędzia Adam Skórzewski z Kartuz sporo osób zaskoczył. Postulat, by opinia publiczna poznawała nazwiska osób skazanych za pedofilię, pojawiał się od dawna, ale w życie żaden sędzia go nie wprowadzał. Jesienią 2011 r. na łamach dodatku do „Dziennika Bałtyckiego”, który trafia do kiosków w powiecie kartuskim, opublikowany został wyciąg z wyroku. Nazwisko oskarżonego 31-letniego Artura Ch., męża i ojca rodziny, wybito tłustym drukiem, podobnie jak kwalifikację prawną czynu – obcowanie płciowe z małoletnią poniżej lat 15. „Skazany na infamię”, „Skazany za seks i napiętnowany” – pisały pomorskie gazety. (Już bez personaliów, bo decyzja sądu o publikacji wyroku nie oznacza, że może to zrobić każdy, gdziekolwiek chce; sąd określa miejsce i okres upublicznienia sprawy).

Spaleni towarzysko

Za przestępstwo, jakie popełnił Artur Ch., grozi od 2 do 12 lat więzienia. Sąd Rejonowy w Kartuzach skazał go na 2 lata pozbawienia wolności zawieszone warunkowo na 5 lat. Skazany, oddany pod dozór kuratora, musi się poddać terapii. Przez 5 lat nie może się też zbliżać do dziewczyny, rocznik 1995, z którą współżył kilkunastokrotnie w okresie od lipca 2009 r. do sierpnia 2010 r. Musi przekazać na jej rzecz 50 tys. zł zadośćuczynienia.

Sędzia Skórzewski dostrzegł sporo okoliczności łagodzących.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną