Lech Wałęsa u państwa Jaruzelskich

Herbatka z generałem
Niby normalna rzecz. Były prezydent na herbatce u byłego prezydenta. W demokracji nie dziwi. Ale tu chodzi o Wałęsę i Jaruzelskiego.

Lidera zwycięskiej Solidarności i jej pogromcę. Chodzi o spotkanie ludzi symboli.

Pierwszy torował drogę do demokracji, drugi wtrącił go za to do więzienia, a w końcu razem z swym byłym więźniem politycznym współtworzył nową suwerenną i wolną Polskę. Takie rzeczy zdarzają się rzadko. Ostatnio zdarzyły się w Birmie, dużo wcześniej - ale już po naszym Okrągłym Stole - w Afryce Południowej. Nelson Mandela, Lech Wałęsa, pani Auung San Su Kyi – trzy spełnione ikony praw człowieka, rozpoznawalne na całym świecie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną