Polskie plaże zalane betonem

Morze betonu
Wybrzeże się zbroi. Betonujemy i umacniamy już prawie 300 km plaż. Oficjalny powód: walka z morzem. Ani się obejrzymy, a nasze plaże zaczną przypominać Linię Maginota.
Gabiony (druciane skrzynie wypełnione kamieniami) ciągną się kilometrami od Jastrzębiej Góry w stronę Karwii.
Wojciech Wójcik/BEW

Gabiony (druciane skrzynie wypełnione kamieniami) ciągną się kilometrami od Jastrzębiej Góry w stronę Karwii.

Odcinek wybrzeża między Karwią a Ostrowem. Słońce, czysta woda, żadnych sinic, z powodu których na kilka dni zamknięto kąpieliska w Trójmieście. – Lasek piękny, plaża też, ale czuję się nieswojo. To wygląda księżycowo, nieludzko, trochę jak poligon. Jakbym była w miejscu, gdzie zaraz coś złego może się wydarzyć – szuka porównań Hanna Boguszewska, która przyjechała z Gdyni.

Do plażowania w Karwi zniechęcił ją tłok, więc poszukała miejsca bliżej Ostrowa, w Nadmorskim Parku Krajobrazowym.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną