Co zmieni w Polsce IV Kongres Kobiet

Kobiety, mężczyźni, premierzy i premierki
Chciałabym zobaczyć taki parlament, jaki mam dziś przed sobą – mówiła prof. Magdalena Środa podczas Kongresu Kobiet, który w Sali Kongresowej obradował już po raz czwarty.

Myślę, że sala sejmowa wypełniona samymi kobietami byłaby największą porażką pani profesor. Byłaby sprowadzeniem do absurdu potrzebnej inicjatywy wyrastającej z autentycznych potrzeb życiowych, społecznych, a nie tylko z politycznych aspiracji liderek. Kolejny kongres można uznać za sukces nie tylko dlatego, że przyjechało do stolicy kilka tysięcy kobiet, że zorganizowano mnóstwo ciekawych paneli dyskusyjnych, ale także dlatego, że nie został on zdominowany całkowicie przez ruch feministyczny i środowiska doń zbliżone, chociaż feministki odgrywały ważną rolę.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną