Kraj

Smoleńskie kłamstwa

Trumienna polityka

Pomyłki przy identyfikacji nie powinny się zdarzyć, ale mogły, zważywszy na ogrom katastrofy, skalę zniszczeń samolotu i destrukcji ludzkich ciał, a tym samym trudności z rozpoznaniem części zwłok. Pomyłki przy identyfikacji nie powinny się zdarzyć, ale mogły, zważywszy na ogrom katastrofy, skalę zniszczeń samolotu i destrukcji ludzkich ciał, a tym samym trudności z rozpoznaniem części zwłok. Łukasz Dejnarowicz / Forum
Po raz pierwszy kolejna fala smoleńskiego wzmożenia, tym razem związana z ekshumacjami, odbiła się od falochronu.
Nie da się mówić o ekshumacjach, dodatkowych sekcjach, identyfikacjach bez uwzględnienia atmosfery tamtych dni, kiedy wszystkim zależało na szybkim powrocie zwłok do Polski, na godnych pogrzebach.Daniel Smith/Corbis Nie da się mówić o ekshumacjach, dodatkowych sekcjach, identyfikacjach bez uwzględnienia atmosfery tamtych dni, kiedy wszystkim zależało na szybkim powrocie zwłok do Polski, na godnych pogrzebach.

Przyczyną nieprawidłowej identyfikacji dwóch ciał ofiar smoleńskiej katastrofy było nietrafne ich rozpoznanie przez członków rodzin – powiedział w Sejmie prokurator generalny Andrzej Seremet. Dla wielu było to najbardziej niepoprawne i najmniej oczekiwane zdanie, jakie mogło paść po kilkunastu dniach kolejnej odsłony walki o smoleńską „prawdę”, której początkiem stały się zarządzone przez prokuraturę ekshumacje ciał Anny Walentynowicz i Teresy Walewskiej-Przyjałkowskiej.

Polityka 40.2012 (2877) z dnia 03.10.2012; Temat tygodnia; s. 12
Oryginalny tytuł tekstu: "Smoleńskie kłamstwa"

Czytaj także

Społeczeństwo

Emeryci na psychotropach

Potrafią wyłudzać recepty, tłumaczyć, że od leków, które nie uzależniają, mają alergię. I dlatego muszą brać psychotropy. A psychiatrzy przyznają: rekordziści potrafią brać je przez kilka lat.

Katarzyna Kaczorowska
26.09.2020