Sprawa postępku Nergala

Biblia i sąd
Wrażliwość religijna to materia nader osobista. Dlatego ryzykowne jest oddawanie jej pod ocenę sądu. Nawet najwyższego.

Tyle że polski parlament wpisał do kodeksu karnego przepis sankcjonujący obrazę uczuć religijnych (i to karą mogącą sięgać dwóch lat więzienia). Sędziowie muszą się więc takimi kwestiami zajmować. Najczęściej bez entuzjazmu – bo wszelkie wyroki, decyzje i uzasadnienia będą budzić kontrowersje.

Tak jest i z tzw. odpowiedzią na pytanie prawne, jakiej niższej instancji udzielił Sąd Najwyższy w sprawie Nergal vs. urażeni podarciem Biblii oraz rzucanymi ze sceny przez wokalistę Behemota uwagami o świętej księdze i o Kościele katolickim.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną