Kraj

Wyniki raportu: młodzi Polacy nie interesują się polityką

Instytut Spraw Publicznych / materiały prasowe
Młodzi między 18 a 24 rokiem życia są najmniej zainteresowani polityką spośród wszystkich dorosłych Polaków. Tylko co siódmy uważnie obserwuje, co dzieje się na scenie politycznej – wynika z najnowszego raportu Instytutu Spraw Publicznych.

Wielu młodych podkreśla, że do polityki zniechęcają ich nieuzasadnione kłótnie oraz to, że politycy zajmują się problemami zastępczymi takimi jak: katastrofa smoleńska, krzyż w przestrzeni publicznej, legalizacja marihuany, czy spory o Euro 2012. Znaczna część młodych ludzi oczekuje merytorycznej debaty i konkretnych działań w sprawach szkolnictwa, polityki mieszkaniowej i emerytur.  – To ciekawe, bo zgodnie ze stereotypowym obrazem, młodzież niechętnie podejmuje taką problematykę, a skupia się właśnie na tematach zastępczych – mówi Marta Gałązka z ISP, współautorka raportu „Wyborca 2.0”, który zostanie opublikowany w środę. 

Aż 77 proc. młodych osób uważa, z głównym celem ugrupowań politycznych jest zdobycie władzy i czerpanie osobistych korzyści przez szefów partii.  Tylko 7 proc. z nich uważa, że partie reprezentują ich interesy lub zwracają uwagę na to, co dla nich ważne. Zdaniem młodych stereotypowy polityk to człowiek majętny, pasywny w sprawach publicznych, stale zabiegający o rozgłos. - Ponad to jest kłótliwy, toczący agresywne dyskusje i kierujący się interesem własnym lub grupy społecznej, do której należy – mówi Marta Gałązka.

Raport potwierdza też, że zanim młodzi ludzie osiągną wiek uprawniający ich do głosowania, mają bardzo zradykalizowane poglądy. Najczęściej popierają PiS (22 proc.), Ruch Palikota (18 proc.), a co dziesiąty Nową Prawicę Janusza Korwin - Mikke. Tylko 12 proc. młodych popiera Platformę Obywatelską. – To znamienne dla młodego, buntowniczego wieku, w którym ludzie potrzebują utożsamiać się z bardzo charakterystycznymi przywódcami, ale w miarę wchodzenia w dorosłość ich poglądy stają się bardziej wyważone – mówi Gałązka. 

Autorzy raportu rekomendują partiom politycznym lepsze wykorzystanie Internetu dla poprawy wizerunku. Młodzi ludzie wiedzy o polityce szukają przede wszystkim w Internecie – aż 93 proc. z nich korzysta z sieci (wśród osób po pięćdziesiątce ten odsetek to tylko 30 proc.). Ale jedynie 15 proc. z nich mówi, że znajduje tam treści pomocne w podjęciu wyborczych decyzji. - Nasi politycy dopiero raczkują na tym polu. Nie potrafią docenić Internetu, jako najlepszego narzędzia dotarcia do najmłodszych wyborców – twierdzi Gałązka.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną