Kraj

Na pociechę tenis

Jerzy Janowicz - duma polskiego tenisa. Jerzy Janowicz - duma polskiego tenisa. Julien Crosnier/DPPI / BEW

Sportowych emocji w tym roku nie brakowało, choć lepiej zapamiętaliśmy popisy bohaterów „Basenu Narodowego” niż naszej reprezentacji podczas Euro 2012. Rozbudzone remisem z Rosją nadzieje Polaków na wyjście z grupy szybko ostudziła przegrana z Czechami. „Polacy, nic się nie stało”, odśpiewaliśmy kolejny już raz. Współorganizowane z Ukrainą ME w piłce nożnej można jednak uznać za sukces wizerunkowy. Cztery miesiące później zepsuł go dach Stadionu Narodowego – mimo ulewy przed planowanym meczem eliminacyjnym MŚ Polska-Anglia dachu nie zamknięto, murawę zalało. „Decyzja UEFA: Stadion Narodowy jest gotowy do uprawy ryżu”, drwili internauci ze „stadionu, który powstrzymał Anglików”. Przełożony mecz zremisowaliśmy, już pod wodzą Waldemara Fornalika, który po Euro zastąpił Franciszka Smudę. Zmiany nastały także w PZPN – Grzegorza Latę zastąpił Zbigniew Boniek. Nowy prezes wziął się za porządkowanie stajni Augiasza i odkrył m.in., że koszty działki, na której miała zostać wybudowana nowa siedziba związku, zawyżono o 130 proc.!

Z olimpiady w Londynie Polacy przywieźli 10 medali (dwa złote, dwa srebrne i sześć brązowych), ale większym sukcesem okazały się występy naszych paraolimpijczyków. Ci wrócili z 36 medalami i dziewiątym miejscem w klasyfikacji medalowej. Głód sukcesów trochę zaspokoili tenisiści. Agnieszka Radwańska jako druga w historii Polka dotarła do finału Wielkiego Szlema, a Jerzy Janowicz do finału ATP w Paryżu.

Polityka 51-52.2012 (2888) z dnia 19.12.2012; LUDZIE I WYDARZENIA 2012 - KRAJ; s. 14
Reklama

Czytaj także

Kultura

Niezwykły film o Tonym Haliku

Nowy film przypomina postać Tony’ego Halika – polskiego podróżnika, honorowego „białego Indianina”, nieustraszonego reportera, który realizm magiczny uprawiał w życiu i pracy.

Aneta Kyzioł
18.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną