Pies czyli kot

Wąż
Pewien facet w Opolu wstał rano i poszedł do łazienki. Nie wiadomo, po kiego diabła zerknął za sedes, a tam zwinięty w kłębek spał 60-centymetrowy pyton królewski.

Ciąg dalszy tej opowieści nie ma większego znaczenia – skończyła się happy endem. Kolejny raz się potwierdziło, że w Polsce dzisiaj wszystko jest możliwe. Nie znamy dnia ani godziny, ani miejsca, ani tego, co nas czeka. Można powiedzieć, że siedzimy na niezłym polu minowym – z naszym rządem na czele.

Zamontować kilkaset fotoradarów na drogach nie po to, żeby było bezpieczniej, ale po to, by móc wpisać do budżetu półtora miliarda złotych dochodów z mandatów, mógł tylko ktoś, kto ma prawo jazdy i to od dawna.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną