Kraj

Cud na Woli

Nie, nie chodzi mi o Wolę warszawską i erekcję wieżowców pośród ruder i pustkowi, lecz o Wolę Uhruską nad Bugiem, w pół drogi między Chełmem i Włodawą. Wżeniłem się tam i od 1985 r. spędzam kilka tygodni w roku. Historia najnowsza tej wsi na ścianie wschodniej, jak sądzę wcale typowej, to metonimiczna przypowieść o rozwoju wolnej Polski, przypowieść budująca i zadziwiająca.

Lud woleński zapomniał swą historię i jej traumy.

Polityka 14.2013 (2902) z dnia 02.04.2013; Felietony; s. 94

Czytaj także

Kraj

Jedni śpiewali – drudzy donosili

Jak powiedział pewien przyjaciel poety, „Mamy przed sobą dwa oblicza tej samej Rosji, jedno tworzy i śpiewa, drugie buduje i donosi”.

Daniel Passent
19.01.2021