Kraj

Medialny stan żebraczy

Przy stacji metra Centrum jest placyk muzyczno-proszalniczy. Niedawno widziałem tam skulonego i zawstydzonego młodzieńca z tekturowym przesłaniem: „Zbieram na II rok studiów. Nie bądź obojętny. Studiuję dziennikarstwo”. Obawiam się, że ukończenie studiów na tymże kierunku za użebrane pieniądze nie wyzwoli naszego desperata z jego żebraczego stanu. Bo dziennikarstwo przestaje już być zawodem, przeistaczając się w pewien rodzaj kondycji życiowej, i to marnej.

Polityka 17-18.2013 (2905) z dnia 23.04.2013; Felietony; s. 151

Czytaj także

Ja My Oni

Pokonać nałóg. Co zrobić, żeby wyjść na prostą?

Jacek Sędkiewicz o tym, jak zauważyć swoje uzależnienie i sobie z nim poradzić.

Agnieszka Mazurczyk
25.02.2020