Tysiące dzieci bez edukacji. Miejsc brak

Pryncypia przedszkolne
Już wiadomo: Warszawa – 3 tys. dzieci. Kraków – 2 tys. Gdańsk, Szczecin, Białystok – po tysiąc. I tak dalej. Dla nich wszystkich zabrakło miejsc w przedszkolach. Znowu.

Zdesperowani rodzice szturmują więc dyrektorów przedszkoli, by jednak dziecko gdzieś dopchnąć. Telefon dzwoni jak najęty. Dyrektorka jednej z warszawskich placówek jeszcze parę miesięcy temu strofowała pewną parę, chcącą zapisać młodsze dziecko do tego samego przedszkola, w którym jest już starsze - żeby przestali w sprawie tego dziecka przysyłać pielgrzymki. Teraz rozkłada ręce: nie zmieściło się. Akurat samotne matki wzięły całą pulę. Inne przedszkole, żoliborskie. Atakują rodzice z grupy nieprzyjętych czterolatków.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną