Kraj

Rogalski powinien milczeć

Adwokat nie może ośmieszać klienta

Wśród 12 tysięcy adwokatów w Polsce jest najwyżej kilku, których - niczym gorączka - trawi pasja polityczna i o włos mijają się z karierą premierów i wodzów. Niewątpliwie uzdolniony adwokat Rafał Rogalski należał do tych nielicznych.

Kiedy otrzymał pełnomocnictwo prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego wczuł się w rolę i jechał po bandzie opowiadając prasie i telewizji o zdradach, sztucznej mgle, rozpylaniu helu i co tam jeszcze dusza polityka zamarzy.

Potem, na tle nieporozumień z klientem, stracił pełnomocnictwo, cóż – niepowodzenie zawodowe, trudno. Potem z kolei przejrzał na oczy: nie było żadnego zamachu, w PiS wyciągają pochopne wnioski, a – powiedział jeszcze w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” - Macierewicz „prowadzi własną grę, w której on (Rogalski) w żaden sposób nie chce uczestniczyć”. Słowem z matriksu mecenas przeszedł w świat realny, w którym jak samoloty schodzą we mgle za nisko, to nie można liczyć na cud. Można się cieszyć z tego, że prawnik dołącza do świata ludzi trzeźwych.

Ale z postępowania mecenasa Rogalskiego cieszyć się nie wypada. Adwokat nie powinien poza sądem mówić o sprawie, którą mu powierzono ani ujawniać okoliczności śledztwa, które zna z akt. To ważna część ładu korporacyjnego adwokatury. Widzę tylko jeden wyjątek usprawiedliwiający adwokata rozgłaszającego okoliczności sprawy – kiedy chce zainteresować opinię publiczną krzywdą swego klienta, gdyż się boi, że bez rozgłosu nie dojdzie sprawiedliwości. Słowem, kiedy narusza wprawdzie zasady tajemnicy adwokackiej, ale wyraźnie działa w interesie klienta.

A Rogalski już na pewno nie powinien mówić o sprawie i kliencie, kiedy stracił pełnomocnictwo. Rzetelni adwokaci nawet bliskim znajomym, ba przyjaciołom, mówią tylko: „pewien klient w pewnym mieście”. Rogalski poszedł jeszcze dalej. W gruncie rzeczy doprowadził do sytuacji, w której jego klient został ośmieszony. A przecież klient ten mu zaufał. Dlatego słusznie rzecznik dyscyplinarny palestry chce postępowania dyscyplinarnego wobec adwokata Rogalskiego i wszystko wskazuje na to, że adwokat zostanie ukarany. Za – jak to mówią prawnicy – delikt etyczny. Bo jeśli służył sprawie, nawet złej, powinien był dziś milczeć.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Niezbędnik

Skąd się biorą pioruny? Odpowiedź może zaskoczyć

Piorun pojawia się nagle, znika błyskawicznie i nie pozwala się łatwo zbadać. Skąd to budzące zachwyt i grozę zjawisko bierze energię oraz jak ją uwalnia? Odpowiedź może zaskoczyć.

Andrzej Hołdys
07.07.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną