Kraj

Kosynierzy jak malowani

Mig-29 z portretami kapitana pilota Bolesława Gładycha. Mig-29 z portretami kapitana pilota Bolesława Gładycha. Robert Paprota / materiały prasowe

Urbanowicz, Horbaczewski, Krasnodębski, Ferić i kilku innych asów polskiego lotnictwa myśliwskiego znów wzbiło się w powietrze. Tym razem tylko symbolicznie. Od roku na statecznikach samolotów Mig-29 z Mińska Mazowieckiego grupa fascynatów maluje kolejne portrety zasłużonych pilotów. Pomysł i jego wykonanie tak się spodobał, że dowódca Sił Powietrznych zgodził się na ozdobienie wszystkich mińskich Mig-29. Tym bardziej że jak się okazało, regulamin właściwie tego nie zabrania. Wojskowe przepisy opisują tylko barwy, jakie należy zastosować w kamuflażu samolotów. Nie mówią, jakiego kształtu mają być jego plamy. W związku z tym pomysłodawcy wykonali portrety utrzymane w kolorystyce kamuflażu.

Najwięcej kłopotu mieliśmy z wyborem postaci. Jednostka od prawie 20 lat kultywuje tradycję formacji kościuszkowskiej, więc pilotów wybieraliśmy z jej szeregów – mówi Wojtek Matusiak, jeden z pomysłodawców projektu. Pierwsze samoloty ze skrzyżowanymi kosami na tle biało-czerwonych pasów latały już w 1919 r. Walczyli na nich zarówno Polacy, jak i amerykańscy ochotnicy, którzy wspierali Polskę w walce o niepodległość. Dlatego na stateczniku Migów znajdą się również podobizny dwóch amerykańskich pilotów. Jednym z nich będzie major Cederic Fauntleroy, dowódca eskadry kościuszkowskiej w latach 1919–20. Z kosami wymalowanymi na kadłubach latali również piloci najsłynniejszego polskiego Dywizjonu 303. To spośród nich wybrano najwięcej postaci, które ozdobiły współczesne myśliwce. – Kiedy malowaliśmy podobiznę Mariana Pisarka, jeden z techników wyznał, że nie ma pojęcia, kto to był – dodaje Wojtek Matusiak. – Następnego dnia pochwalił się, że sprawdził w Internecie i to super, że na samolocie będzie zdjęcie takiego fajnego faceta. O takie reakcje właśnie nam chodziło.

Za stronę graficzną przedsięwzięcia odpowiada Robert Gretzyngier. Za nowe malowania wojsko nie zapłaciło ani złotówki. Farby i szablony bezpłatnie przekazały dwie firmy z Kielc i Warszawy. Wszystkie prace pomysłodawcy projektu wykonali za darmo z pomocą wolontariuszy. Ozdobione samoloty będzie można oglądać 25 maja, podczas dnia otwartego 23 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim.

Polityka 20.2013 (2907) z dnia 14.05.2013; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 6
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Dramat dzieci z wrodzonymi wadami

Co roku rodzi się ponad 2 tys. dzieci z głębokimi wadami. Ich rodziców czasem trzeba zastąpić lub im pomóc. Lecz nie ma kto tego zrobić.

Agnieszka Sowa
01.11.2016
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną